Witaj. Kimkolwiek jesteś, skądkolwiek przybywasz i dokądkolwiek zmierzasz w swej wędrówce - witaj. Zapraszam Cię do swego ogrodu. Daj odpocząć znużonemu drogą ciału. Spróbuj odkryć świat tam za tą bramą, która jest przed Tobą.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Impreza z okazji zmiany właściciela willi.

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Wto Lis 23 2010, 04:02

Ciągle drżała z emocji, patrząc na leżącego u jej stóp smoka. Przesunęła po ustach brudnym od krwi palcem.
- Jestem mu coś winna - odezwała się trochę ozięble. Miała na myśli "Demona". - Ale to jest takie fajne... nie powinien mi mieć za złe, że lubię się bawić. Możemy go złapać. Jest śmieszny.
Trochę nieporadnie poprawiła ramiączka sukni, szal zgubiła już jakiś czas temu, '317' na plecach była teraz bardzo wyraźna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Wto Lis 23 2010, 06:30

// Wyślij mi na PM historię z tą Twoją 317. Będzie potrzebna.

- Taki jest właśnie nasz cel. Za każdym podbojem nowego świata wyszukujemy jednostki wybitne i przeciągamy je na naszą stronę. Ułatwia to inwazję. Biorąc pod uwagę to że tylko Ciebie jak dotąd udało się przeciągnąć na stronę zwycięzców, demon musi zostać złapany... - Shacko niedbałym kopniakiem odtrącił ciało Cormyra. - O ile oczywiście schwytanie nie okaże się niemożliwe, wtedy możemy go zwyczajnie zabić.
Ruszyliście powoli do ogrodu, pomioty mimo biegania we względnym chaosie, nie wchodziły wam w drogę. Nie zbliżały się jednak do ogrodu, z którego dobiegały co chwila kolejne riffy gitarowe którym towarzyszyła poźoga.
Mordekaiser znów był w kawałkach, Evelynn właśnie przemieniała się w czarną smolistą substancję po skręceniu karku, a Akali szukała dobrego momentu do ataku. Zatrzymała się i obróciła w waszą stronę. - Przynajmniej błaznowi się powiodło. Każda para rąk się przyda, ciężko go złapać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Wto Lis 23 2010, 11:28

Liren popatrzył na Kayle i Garena po czym się odezwał.
- No dobra więc spadamy stąd po jakieś posiłki. Z pewnością musimy zatrzymać to cholerstwo na posiadłości Thane'a. Najlepiej będzie jeżeli rozdzielimy się. Będzie większe prawdopodobieństwo, że znajdziemy jakąś straż... -Powiedział w ich stronę odwracając się na pięcie i wybiegł z willi.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Lis 25 2010, 06:55

(wieczorem ci napiszę, jak usiądę na swojego kompa. I sory, że tak wolno odpisuję, teraz już wracam do tempa :/)

- Aha, aha.
Kiedy Shacko gadał, ona już szła przed siebie. Z zaskakującą łatwością potrafiła stwierdzić, w którą stronę powinna się skierować, choć może miało to coś wspólnego z muzyką.
- Zabije mnie~?
Nie zwracała uwagi na horrory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Lis 25 2010, 10:48

// spoko, czekam na PM Wink
btw - Liren oczekujesz że gdzie i co będę pisać?


- Demon? Ma większe szanse niż mu się wydaje. Stając się jedną z nas otrzymałaś ogromną siłę, regenerację, zdolność czerpania z czyichś lęków i bólu. Własnie regeneracja Ci się przyda. Kiedy Twoja powłoka otrzyma zbyt duże obrażenia przemieni się w czarną, gęstą ciecz z której jest w rzeczywistości stworzona. Prawdziwa Ty, to jedynie mała cząstka wielkości winogrona. Jeśli przetrwa około 10 do 30 sekund w tej cieczy, możesz się odbudować w nieznacznej odległości od "zgonu". Jedyne czego potrzebujesz to nasze ... "paliwo".
Tymczasem Mordekaiser znów się zregenerował, tym razem jednak Jego zbroja miała sporo dziur w sobie, które przydały się niemal od razu, bowiem ogień, który wewnątrz niego zapalił Thane miał tym razem ujście i metalowiec nie wybuchał.
Demon zaśmiał się głośno -
Za*ebiście, teraz mogę zrobić z Ciebie znicz!! - prowokował Mordekaisera, który wściekle wymachując morgensternem ruszył na Niego.
Evelynn powstała niedaleko was.
- Jakiś pomysł jak się do Niego dobrać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diego Utake
Dowódca niewielkiego oddziału armii Sanvante
avatar

Rasa : Yuan-ti
Skąd : Sanvante
Wiek postaci : 47
Liczba postów : 45
Pełniona funkcja : Użytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 26 2010, 05:11

// A wiesz, że nie wiem... myślałem, że coś napiszesz na ten temat. xD
Rozumiem, że mam Lirenem się spotkać z Diego i się dogadać? OK ;D Myślałem, że też się jakoś w to włączysz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 26 2010, 13:09

Skrzywiła się. Nie wszystko jej się podobało, choć oczywiście były zalety.
- Mogę się... zrobić w ciesz? Co ty ze mnie zrobiłeś, nie jestem już arią?
Szła pewnie przed siebie, ale jej kroki bywały chwiejne. Nie przez cały czas była w stanie iść prosto.
- Może lepiej będzie jeśli zabije. A... zresztą ^.
Wyszczerzyła szeroko białe kły, jej oczy miały teraz jadowicie zielony kolor.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 27 2010, 02:30

// Najprościej byłoby gdybyś Diega i całą armnię jaką zabrał spotkał Lirenem. Jak tam wolisz Wink wiedz tylko że odkąd impreza się zmieniła w rzeźnie - przetrwanie postaci związanych z fabułą jest zależne tylko od was Wink

Shila:

- Jesteś niemal pełnoprawnym horrorem. Potrzebujesz tylko ukończyć swój rytuał przemiany i będziesz zajmować najniższe miejsce w naszej hierarchii. Cieszysz się? - nim dokończył zdanie zniknął w niewielkiej eksplozji pomarańczowego dymu. Pojawił się z podobnym efektem tuż obok Thane'a. Ten tylko przeniósł wzrok z Mordekaisera na Niego, po czym spalił błazna żywcem.
-
Z drogi błaźnie...
Jednak nagłe pojawienie się Shacko spowodowało, że demon się rozejrzał i zauważył Ciebie. - Shila...? - spojrzał na Twoje towarzystwo, zawód i ból jaki w Nim wyczułaś był rozkoszny. - Słodko, tego mi było trzeba... - powiedział z goryczą, po czym odskoczył do tyłu, by nie oberwać morgensternem Mordekaisera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 27 2010, 13:05

- Oh, niezmiernie~ <3
Stanęła w miejscu i dostrzegła nagle Thane'a. Gdy ją spostrzegł poczuł ból, smutek, rozczarowanie... czuła to wyraźnie, a z tymi uczuciami jej poczucie euforii wzrastało. Wpatrywała się w niego wzrokiem na wpół szalonym, a na wpół zupełnie nieprzytomnym, zamglonym, martwym. Jakby nie zupełnie była świadoma tego, co robi - niestety była bardzo mocno świadoma.

Jakoś nie przejęła się, jak demon potraktował Shacko.
Chciała poczuć z jego strony więcej strachu, zyskać w ten sposób więcej siły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 01:14

Strach, którego tak łaknęłaś został Ci dostarczony w znikomej dawce. Tylko przez chwile gościł w mieszance emocji demona. Gniew, mimo że nie był najlepszym paliwem dla horrora, to odrobinke Cię nakręcał. Mordekaiser zostawił wbity w ziemie morgenstern, wyciągnął rękęw stronę demona i wystrzelił z niej coś metalowego i sporo większego od zwykłego pomiotu. Demon wystrzelił w górę, gdy stworzenie przypominające żuka wielkości konia pokrytego metalem. Zamiast skrzydeł wyrastało sporo metalowych ostrych kończyn. Żuk spróbował sięgnąć demona, bezskutecznie. Chwilę potem na lewej i prawej flance znalazły się Akali i Evelynn. Demon wyprowadził potężnego kopniaka Akali, która poleciała gdzieś daleko. Evelynn w tym czasie wbiła pazury w plecy Thane'a, czym sprowadziła go na ziemię. Dosłownie. Wylądował o dwa metry od żuka Mordekaisera. Po czym z cichym pyknięciem pojawił się nad Nim Shacko z sztyletami skrzyżowanymi nad Jego szyją.
- Szach mat, demonie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 04:27

Skrzywiła się. Więcej. Chciała więcej.
Podeszła bliżej chwiejnym krokiem, kiedy Shacko skrzyżował broń przy gardle Thane'a. Stanęła obok demona, uśmiechnęła się bardzo dziwnie.
- Sorka~ <3
Popatrzyła na Shacko z zaciekawieniem wobec dalszego rozwoju zdarzeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 06:31

Demon patrzył w oczy Shacko, po czym przeniósł wzrok na Ciebie. Nie było w nim bólu, nie było w nim skruchy. Była tylko wściekłość i pewność siebie tak duża, że już miałaś coś powiedzieć swoim towarzyszom, gdy to się stało. Miał wolne swoje prawe skrzydło, było zwinięte, ale wciąż wolne. Błyskawicznie sięgnął nim i przebił nim gardło Shacko pod dziwnym kątem. Natychmiastowo wyłączył najgorszego przeciwnika, od razu wykorzystał drugie skrzydło, na którym leżał. Z wyczuwalnym bólem wyprostował drugie skrzydło, wybiło go to na metr, dzięki czemu od razu wstał. Ułamek sekundy lśniły płomienie, w których pojawiła się blaze, przez ten ułamek wszystkie horrory ruszyły w stronę demona. Było za późno, uderzył palcami w struny, a efekt był taki jakby nagle zostało tu przywołane całe słońce. Gorąc, którego sobie nigdy nie wyobrażałaś czułaś tylko uderzenie serca. W następnym byłaś już tylko malutką czarną kulką, która w dziwny sposób zachowała wszystkie swoje zmysły. Byłaś zatopiona w czarnej, smolistej substancji, która wcześniej była Twoją powłoką. Widziałaś jak dość szybko ponad połowa Twojej osłony wyparowuje. Na szczęście uderzenie płomieni trwało tylko kilka sekund. Gdyby tylko Thane wiedział jak blisko był pokonania całej waszej szóstki...
Kilka chwil później byłaś "gotowa", poczułaś że możesz wywołać nową skorupę i wrócić do świata w pełnym formacie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 06:53

Nie było to przyjemne. Na szczęście już po chwili mogła wrócić do swojej oryginalnej formy. Wlepiła wzrok w swoje dłonie, zupełnie oszołomiona.
Stanęła chwijnie na nogach, odkryła z zaskoczeniem, że drżała. Thane był blisko... zbyt blisko. Mimo to obłędny uśmieszek nie schodził z jej twarzy.

Niemal instynktownie przywołała jednego pomiota. Spodobało jej się. Podejrzewała, że nie był jeszcze zbyt silny, ale spodobało jej się i przywołała następnego. Jej zwierzaczki rzuciły się na Thane'a, uczepiły się jego skrzydeł miażdżąc i rozrywając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 07:10

Mordekaiser już stał twardo na ziemi gdy się odrodziłaś. Przyzwanie pomiotów było w specyficzny sposób przyjemne, poczułaś jednak że już po odrodzeniu byłaś trochę słabsza, a przywołanie pomiotów również Cię troszkę wyczerpało. Mimo że miałaś jeszcze sporo "paliwa", to odnotowałaś, że to wszystko kosztuje...
Twoje pomioty ochoczo rzuciły się na demona, który przeniósł wzrok na nie z Mordekaisera.
-
Jeszcze więcej tego gówna?
Wyskoczył im na przeciw, gdy te szykowały się do skoku Niego, na jednym wylądował obunóż, błyskawicznie miażdżąc korpus, po czym zręcznie złapał korpus drugiego i zmiażdżył w dłoni. Mordekaiser w tym czasie już się zbliżył, ale bez swojej broni. Trafił demona w bok pięścią z ogromną siłą. Thane padł na ziemię metr dalej, od razu się pozbierał, a Mordekaiser już wyprowadzał następne uderzenie. Demon wybrał najdziwniejsze wyjście z tej sytuacji, uderzył pięścią w pięść zbroi. Huk, po którym prawa ręka Mordekaisera została wysłana poza ogród. Widać było jednak, że ramie Thane'a również ucierpiało.
Obok Ciebie pojawili się Evelynn i Akali, oraz Shacko.
- Mamy towarzystwo, pomioty wykryły coś na kształt... gwardii zbierającej się w Laros, kierują się najpewniej w naszą stronę.
- Musimy się pospieszyć z tym demonem... Chyba trzeba będzie sięgnąć po ostateczność. Evelynn, przywołaj Jej kształt.
Nie wiedziałaś o co im chodzi, dopóki Evelynn nie przywołała pomiotu. Byłaś już świadoma istnienia pomiotów wyższej kategorii, ale ten był... inny. Nie stworzony do walki. Z czarnej mgły wyłonił się sukkub.
- To nasza najlepsza szansa żeby go dorwać. Porańcie go tak, żeby nie wstał, ale wciąż żył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 07:33

Ciągle nie wiedziała, co się dzieje i czuła znaczny ubytek sił, ale kazali bić, to biła. Zachowała jednak dystans. Zbierała z ziemi jakieś przedmioty, od kamieni poprzez iglice aż do noży i ciskała nimi w demona. Nie było to jednak aż takie bezsensowne, jakby się to mogło zdawać. Celowała w jego rany, a przy rzutach używała dużo siły. Na początku było to całkiem zwyczajne (poza właśnie tą siłą), ale po kilku razach wokół obiektów rzutu zaczęła pojawiać się czerwona poświata. Magia. Uderzenia, jakie otrzymywał Thane od Shili nabrały mocy i zostawiały na jego ciele czerwone znaki w kształcie kwiatów lilii.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 07:42

Demon wpadł na kilka chwil w furię, zapomniał że istnieje cokolwiek poza Mordekaiserem. Ruszył w Jego stronę, po czym dosłownie rozerwał metalową zbroję na strzępy. W tym czasie zdrowo go poraniłaś, a pozostałe horrory zajęły pozycje do ataku. Gdy tylko Thane przypomniał sobie że nie jest sam, wyszła mu na przeciw imitowana Tali. Poczułaś niezdrowe uniesienie, przez które oczy zaszły Ci mgłą, ból jaki wypełnił głowę demona był niewyobrażalny.
Wyczułaś, że nie tylko Tobie się to spodobało, wszystkie horrory ruszyły na demona, który był niezdolny do dalszego działania. Akali wystrzeliła w stronę Jego nóg, precyzyjnymi cięciami kam rozcięła mięśnie w łydkach. Evelynn wbiła pazury w skrzydła tak mocno, że pozbawiła ich demona. Shacko za to pojawił się przed Nim, wbił sztylety w przedramiona i kopniakiem powalił demona.
- O tak! - Mordekaiser bardzo szybko się zregenerował, a to ile razy oberwał demon naładowało was wszystkich do pełna.
Demon jednak wciąż był przytomny, mimo tego że prawie całość Jego świadomości była zajęta odczuwaniem tego jak bardzo znokautowany właśnie został.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 09:50

(ouuu... xD)

W chwili, kiedy Evelynn rozrywała skrzydła demona, Shilah dokonała ostatniego rzutu, a ostry kamień przypominał bardziej ulepioną z krwi kulę o średnicy około 10 centymetrów. Kula uderzyła w pierś Thane'a roztapiając jego pancerz (czy coś), parząc ciało i zostawiając na jego klatce piersiowej, barkach i ramionach wciąż rozrastające się znaki. Wzory z każdą sekundą sięgały dalej i powodowały, że był bardziej odrętwiały i skrępowany, jak gdyby owinięto go ciasno grubą liną.
Podeszłą bliżej.
- Koniec?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 11:15

( hmm? Dobry wątek fabularny wymaga poświęceń... )

- Dla tego demona, owszem. - Mordekaiser podszedł do Thane'a - Jeśli nie zostanie jednym z nas, to Jego nieśmiertelność będzie klątwą wiecznych tortur. - metalowy żuk dosłownie wszedł na demona, zazgrzytał i "otworzył się" na spodzie. Kilkaset małych, metalowych pseudo-kończyn podniosła demona i zamknęła w sobie. Następnie żuk podniósł się i ustawił pionowo, głowa przemieniła się tak, że było widać głowę demona. Ból wciąż pulsował w Jego głowie, co sprawiło, że moglibyście tu tak stać i patrzeć.
- To dziwne, że nie pozwala sobie zemdleć... Każda osoba potraktowana tą zabawką walczy o to by jak najmniej być świadomą. Dziwak. - Akali przyglądała się demonowi ze zdziwieniem, po czym rzuciła do was - Dobra robota, gdyby jednak nie to, że przez nas zginęła Tali to byłoby krucho. Przy okazji, oznaczcie go. Jeśli będzie się dalej utrzymywać w świadomości to będzie dla nas darmowym źródłem siły.
Akali dotknęła policzka demona, po czym ustąpiła miejsca Mordekaiserowi, którego znamie wyryło się na twarzy demona, następnie Shacko, i Evelynn której znamie pojawiło się za uszami w formie dziwnego tatuażu.
- Twoja kolej... Przy okazji zobaczymy jak wygląda Twój znak. O ile pojawi się na twarzy, oczywiście. - Mordekaiser brzmiał dziwnie, gdy komuś nie groził. Horrory odsunęły się, by pozwolić Ci dokonać swojego pierwszego naznaczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 11:27

Drgnęła gwałtownie, kiedy do niej przemówili. Potem zbliżyła się ostrożnie do demona, wyciągnęła dłoń i dotknęła jego policzka. Jej "znak" miał postać dziwnego ciemnoczerwonego, zawijastego symbolu, który zaczął się na czole, przeciął prawe oko demona i skończył się blisko kącika warg. Popatrzyła na to z zaintrygowaniem.
- Całkiem ładne - skomentowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 11:55

// Diego/Liren - droga wolna.

Po naznaczeniu dosłownie jęknęłaś z rozkoszy. Demon był tak blisko i tak cierpiał, a jednocześnie zmagał się z sobą, by nie stracić przytomności.
Cała dygotałaś, niesamowite, że obecność naznaczonej osoby można spokojnie przyrównać do orgazmu. Różnicą było to, że to co odczuwałaś napełniało Cię energią, którą mogłaś wykorzystać na wiele sposobów...
- Dość tego dobrego, trzeba zająć się obroną. - rzuciła Akali - trzeba będzie wejść na dach, żeby widzieć pole walki. Cierpienia powinny poradzić sobie z gwardią, tak jak poradziły sobie z tą imprezą...
Wszyscy, poza Mordekaiserem ruszyli na dach. Zbroja ruszył przed wejście do willi. Próżna część Ciebie chciała zostać tutaj i aż po kres wieków rozkoszować się demonem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 12:02

Uczucie rozkoszy przez moment zupełnie przyćmiło jej trzeźwiść myślenia, otrząsnęła się dopiero po chwili, kiedy przemówiła Akali. Shili z wielkim trudem przyszło ruszyć się z miejsca.
- Co mam robić...? - zapytała niepewnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 12:06

- Wystarczy wywoływać pomioty i wysyłać je na nadchodzących wrogów, to banalnie proste, choć biorąc pod uwagę że jesteś świeżo upieczonym horrorem, to będziesz w stanie kontrolować maksymalnie z pięć cierpień. Pełnoprawny horror bez trudu utrzyma ich ze dwadzieścia, a zdyslokowany około pięćdziesiąt. - wyjaśnił Shacko, gdy byliście już na dachu. W istocie, będąc świadoma ilości cierpień mogłaś ich naliczyć około sto dziesięć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 28 2010, 12:13

- 5? Wcześniej dwa były dość problematyczne. Ale chyba podładowałam baterie, więc spróbuję~
Zajęła jakieś dobre miejsce na dachu, poprawiła długą suknię i przyklęknęła, patrząc w dół. Duża część jej świadomości chciała wrócić do Thane'a, ale powstrzymywała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sro Gru 01 2010, 09:54

Przybył jako pierwszy na miejsce z małą pomocą wojsk z Sanvante. Miał nadzieję, że chociaż pozostałej dwójce uda się kogoś przyprowadzić z Laros. Liren stanął przed bramą, a raczej jej szczątkami. Pokazał do Diega aby biegł szybciej.
- To tutaj! - krzyknął do Yuan-Ti wskazując głową na rozróbę jaka panowała w środku willi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diego Utake
Dowódca niewielkiego oddziału armii Sanvante
avatar

Rasa : Yuan-ti
Skąd : Sanvante
Wiek postaci : 47
Liczba postów : 45
Pełniona funkcja : Użytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sro Gru 01 2010, 10:13

Przybył zaraz za Lirenem. Po drodze zdążyli się zapoznać i poznali przynajmniej swoje imiona. Gdy Diego stanął w bramie jego oddział stał już w zwartym szyku, z wyciągniętą bronią i wielkimi tarczami. Jedynie jego oficer nie stał z nimi. Mężczyzna podszedł do czarnowłosego i zapytał:
-Diego to jakie są rozkazy?
- Na razie stójcie w miejscu i nie pozwólcie nikomu przedostać się przez bramę! -Krzyknął Yuan-Ti i zaczął wykonywać jakieś znaki. Po chwili wojsko stało w bramie tworząc zwartą ścianę prze którą nikt się nie przedostanie. Wszyscy na przodzie zastawieni byli tarczami które lśniły w słońcu czarnym blaskiem. Drugi rząd uzbrojony w tarczę i włócznie aby w razie potrzeby zdjąć pomioty które za blisko podeszły do pierwszego rzędu i to oni w razie ostrzału bronili i siebie i stojących przed nimi. Tworzyli oni zwartą grupę i podczas ostrzału robili tak zwanego żółwia.
Teraz wracając do Diega. Ten zaczął składać jakieś znaki i już obok niego pojawił się jego wąż. Ogromny potwór spojrzał na wszystko z góry i za syczał kilka razy.
- I jak taka ofiara ci będzie pasować? - Powiedział czarnowłosy do węża.
- Masz szczęście Diego, że jest tu tyle tych pomiotów inaczej byś tego pożałował iż mnie przywołałeś do tego świata.- Odezwał się wąż okropnie brzmiącym głosem. Yuan-Ti jedynie się uśmiechnął i prychnął na słowa węża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sro Gru 01 2010, 12:11

Shila:

- Wiesz, może zamiast garstki cierpień spróbuj tej sztuczki, którą uraczyłaś demona. Może w ten sposób unieruchomisz któregoś z wrogów. Pierw jednak zobaczmy co zrobi Mordekaiser.
(reszta u D i L ^^)

Diego i Liren:

Piątka postaci stała na dachu przy wejściu do willi. Pomioty właściwie się do was nie zbliżały, a na dobrą sprawę zorientowaliście się że gdzieś poznikały. Wielka metalowa zbroja czekała na was przy drzwiach wejściowych willi.
Gdy przemówił w głowach waszych, waszych żołnierzy oraz węża, nastała cisza. - Witajcie. Przyjęcie Thane'a już skończone, teraz mamy tu festiwal bólu i tortur, udręki przy której śmierć jest wybawieniem. Jestem wdzięczny, że przybyło jeszcze dwadzieścia osób chętnych złożyć się nam w ofierze. - Jego głos dudnił w głowie, zupełnie jakby brzmiał na wszystkich pasmach dźwięku i zagłuszał wszystko inne. Większość gwardii wobec tego głosu upuściła swoje bronie/tarcze.
- Nawet jeden z was jest w stanie zapewnić nam wszystkim tyle pożywienia, że wystarczy z nadwiązką żeby was zgnieść na pył. Zostaliście ostrzeżeni, opór przed nami jest bezcelowy. Jeden z was miał już przyjemność się o tym przekonać... Ha hA HA ha Ha ha HA!!!!
Śmiech Mordekaisera był nieznośny, ale jedynie w głowie Lirena wywołał swój prawdziwy efekt. Ból, jaki spowodował mógłby z łatwością rozsadzić czaszkę, jednak całą swoją siłą miażdżył Twój mózg.

//Liren przez najbliższe 3 posty masz ostre problemy z koncentracją, z równowagą i ze skupieniem się na czymkolwiek.
Gdy Liren padł na ziemię Mordekaiser wskazał palcem węża - Wiesz co mówią na temat rozmiarów swoich pupili i osobistych kompleksach?
Pozostała piątka na dachu zdawała się na coś czekać, poza tym według informacji Lirena powinno ich być 5, nie 6...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Gru 02 2010, 01:57

- Okeeeej~
Cieszyła się, że jej umiejętności mogą być pomocne.
Jako, że miała kilka minut dla siebie, nazbierała sporo niedużych przedmiotów, poukładała je obok siebie i usiadła na dachu. Sześć obiektów uniosło się na wysokość jej ramion i zastygło w powietrzu otaczając się narastającą mocą magiczną, co przypominało czerwoną poświatą. Shilah nigdy wcześniej nie potrafiła używać takiej magii.

Kiedy obiekty naładowały się, uniosła kolejne sześć - wszystkie 12 czekało na jakiś cel do ubicia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Gru 02 2010, 04:49

// Okejj Smile niech będą te trzy posty.

Liren padł na kolana i złapał się za głowę. Krzyknął z bólu i nie mógł nic zrobić. Próbował wstać lecz jego nogi złożyły się tak szybko powodując, że półbóg przewrócił się na bok. Przestań- Pomyślał jedynie wykrzywiając się z bólu. Nienawidził go Mordekaisera. Musi zabić tą zbroję. To ona powoduje ten ból głowy. Tylko jak zabić kogoś kto i tak się zregeneruje? Ponownie próbował wstać no i się udało, jednak zrobił tyko krok do przodu i ponownie ugiął się i padł na kolana. Spojrzał na Diega który nie wyglądał na zadowolonego. - Ta zbroja, Mordekaiser! On jest mój. Tylko ja mogę z nim walczyć.- Powiedział Liren i oparł się jedną ręką o swoje kolano i ponownie wstał. Z trudem podszedł do ściany o którą się oparł. Złapał się za głowę nie mogąc wytrzymać tego bólu. Czół jak coś ma zamiar wyrwać mu mózg z czaszki i rozszarpać go na strzępy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diego Utake
Dowódca niewielkiego oddziału armii Sanvante
avatar

Rasa : Yuan-ti
Skąd : Sanvante
Wiek postaci : 47
Liczba postów : 45
Pełniona funkcja : Użytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Gru 02 2010, 05:15

-HAHAHAHAH!!!!!!- Zaśmiał się wąż
- Odezwał się facet z bronią większą od siebie! Hahaha i kto tu ma kompleksy?!- Ponownie powiedział Madakiura śmiejąc się cały czas. Jego śmiech był może mniej przerażający niż tej puszki, ale był dwa razy głośniejszy.
Diego spojrzał na swoją armię i na Lirena po czym powiedział:
- Nie wyglądasz na kogoś kto jest w stanie walczyć - Pojawił się na jego buzi szyderczy uśmieszek. Ponownie przeniósł swój wzrok na zbroję i pomyślał.
Ta dwójka jest z sobą jakoś związana... chyba, że wystarczy najmniejszy bełkot jakiegoś świra aby spowodować, że Liren wymięka.- Myśląc to składał już pewne znaki po czym do każdego z jego towarzyszy przypełzał wąż i wszedł na każdego aby się wgryźć im w szyję* wpuścił swój jad po czym odkleił się i zdechł. Ciało wężów rozpadły się bardzo szybko i już nie było po nich śladach. Każdemu z strażników zrobiły się wielkie oczy i szybko podnieśli swój oręż i tarczę zasłaniając się przed wrogiem.
Yuan-Ti uśmiechnął się do zbroi pokazując jej, że nie ma szans wygrać pojedynku na to który z nich jest bardziej przebiegły. Z Yuan-Ti nikt nie ma szans to jest ich cecha wrodzona. Spojrzał na piątkę horrorów stojących na dachu od willi. Ciekawiło go to kim oni są. I jak na razie to wygląda to ta zbroja jest najsłabsza iż wystawili ją na pierwszy ogień. Hmmm to jak gra w szachy... chcą się pozbyć najmniej ważnego pionka aby zbić mocniejszego. Sprytne jednak Diego nie zamierza tracić nikogo ze swoich ludzi. Chce zobaczyć co zamierzają zrobić te horrory. Na szczęście Madakiura nie rzucił się na nich od razu. No nareszcie pokazał, że też ma mózg i umie z niego korzystać.

* Owe węże posiadają truciznę która zablokowuje strach, ból i zmęczenie. Jest to jakby głupi jaś wraz z adrenaliną. Powoduje iż osoba która ją dostanie nie czuje bólu, strachu, zmęczenia ani złości i gniewu.

//No cóż Mordekaiser będzie smutny, że nikt się go nie boi xD
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Gru 02 2010, 05:45

// Wątpię. Nawet jeśli horrory nie będą mogły otrzymać swojej "pożywki" to wszystkie są w pełni naładowane, poza tym wewnątrz willi jest ich dodatkowe źródło mocy.

Wspólnie:

Dziwne, śmiech Mordekaisera wciąż się unosił, dudniło jego echo. Nawet po ripoście Madikury. Metalowy oparł swoją broń o ramie. - Może w takim razie porównamy rozmiary? - nie czekając na odpowiedź wyprostował rękę z bronią, która mimo iż ważyła niemal tonę to poleciała jak patyk rzucony psu, tyle że prosto w głowę węża.
Madikura bez większego problemu uchylił głowę na tyle, żeby morgenstern przeleciał koło Jego głowy bez wyrządzania mu szkody, jednak był zbyt arogancki, by odsunąć się dalej...
W momencie gdy broń znalazła się najbliżej Jego głowy, Mordekaiser zacisnął dłoń, którą rzucał, w pięść. W tej samej chwili morgenstern eksplodował na ogromną ilość ostrych metalowych kawałków rozpędzonych do prędkości kuli z pistoletu ręcznego. Madikura oberwał i to nieźle. Prawa część twarzy była dosłownie rozharatana w takim stopniu, że w kilku miejscach prześwitywały kości.
- To nie koniec, wężyku! - Mordekaiser klasnął dłoniami (co w rzeczywistości przypominało zderzenie dwóch ogromnych młotów), co spowodowało, że metalowe odłamki rozgrzały się do temperatury wrzenia wody...
Wąż wił się, walił ogonem w losowych kierunkach, jednak po kilku uderzeniach serca było po wszystkim. Wąż padł martwy, co było dziwne, zwłaszcza że to przywołana istota.
Ciszę po śmierci węża wypełnił cichy śmiech Mordekaisera.


Shila:

- Kretyn... Może i jest zdyslokowany, ale przegiął. Uzyskał bardzo mało energii w stosunku do ogromu, jaki zużył na tą popisówke. Dobrze że mamy tego demona, inaczej duży "M" musiałby się wycofać. Shila, celuj w ich dowódcę, ale poczekaj aż ruszą na Mordekaisera. - Evelynn była ledwo widoczna, Jej kontury były ledwo widoczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Gru 02 2010, 05:56

Przyglądała się widowisku z niewinnym zaciekawieniem, nucąc pod nosem jedną z piosenek, która leciała wcześniej na imprezie. Na słowa Evelynn odnalazła wzrokiem Diego. Domyśliła się, że to on był przywódcą.
- W porządku. Mogę go związać, ale wy będziecie musieli go zabić, bo ja jeszcze nie umiem na taką odległość. Ale to do nadrobienia~
Uśmiechnęła się wesoło.

Czuła... pustkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diego Utake
Dowódca niewielkiego oddziału armii Sanvante
avatar

Rasa : Yuan-ti
Skąd : Sanvante
Wiek postaci : 47
Liczba postów : 45
Pełniona funkcja : Użytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Gru 02 2010, 06:44

Po minie Diega było widać, że ma chęć rozszarpać tego wielkoluda gołymi dłońmi. Ciało węża leżało na ziemi. Dlaczego nie znikało?! Tego nie wiedział. Nie czół już żadnej więzi między nimi. To oznaczało tylko jedno Madakura nie żył, kto by pomyślał, że aż tak arogancki będzie wąż i nie potraktuje wroga jak należy. Syknął jedynie Diego na przeciwników i powiedział jedynie coś do siebie. Po czym złożył pieczęcie i włożył ręce do ziemi. A więc zapraszam! Diego krzyknął do swoich oddziałów aby te otoczyły go tworząc zamknięte pomieszczenie. Wykrzywił zęby i przeobraził się w węża który wszedł w ziemię. Żaden horror nie mógł tego zauważyć iż Yuan-Ti był schowany w samym środku swoich rycerzy. Wojsko powróciło na swoje poprzednie miejsce, a ślad po Yuan-Ti zniknął. Teraz to wygląda tak jakby i on był pomiędzy nimi. Horrory mogły jedynie dostrzec dwie osoby które były widoczne. Liren i Erythnul, ten drugi jakby nigdy nic szedł sobie powoli z wyciągniętym mieczem. On wolał zachować tą ostrożność i nie popełnić tego samego błędu co Madakiura. Szedł spokojnym krokiem w stronę martwego węża. Gdy był już koło niego podniósł rękę do góry i zaczął coś wyciągać z martwego przywołańca. Błękitna poświata zaczęła wydobywać się z oczów i paszczy Madakiury. Erythnul rozpoczął swoje przedstawienie pochwycenia duszy. Temu wężowi ona już nie była potrzebna, a on się tylko wzmocni. Gdy cała poświata przeszła mu do ręki ciało węża zaczęło gnić z niewyobrażalną prędkością. Cóż, a więc życie tego węża przydało się tylko do dwóch rzeczy. Dzięki jego duszy Erythnul stanie się jeszcze potężniejszy, a dzięki gnijącemu ciału ogromnego węża użyźni bardzo glebę... hehehehe. Przedstawienie dosyć ohydne, ale horrorom mogło się spodobać. Nieumarły opuścił rękę i odwrócił się w stronę piątki stojącej na dachu. Jakby mówiąc do nich:"Który z was następny?".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Gru 02 2010, 07:39

Wszyscy:

Wąż szybko zniknął z pola walki. Mordekaiser z rękoma złożonymi na ogromnej płycie chroniącej klatkę piersiową przyglądał się Erythnulowi. Gdy ten ruszył w stronę zbroi, ten ruszył w stronę nieumarłego. Szybko więc stanęli blisko siebie.
- Witam. Tracenie czasu z tymi śmiertelnikami jeszcze cię nie znużyło? - Mordekaiser zbytnio nie przejął się tym że rozmawia z wrogiem.
- Czemu nie rzucisz tych mięczaków w cholerę i nie dołączysz do nas... Zapewniam, że oferujemy dużo ciekawsze zajęcia niż bycie służącym przywoływacza gadów.
Nawet nie przywołał z powrotem swojej broni.


Shila:

- Znikam, trzeba mu będzie pomóc z tym trupem. Do odwołania to On jest naszym głównym celem. - Ostatnie słowa wypowiedziało powietrze, Evelynn zniknęła.
W Jej ślady poszedł Shacko, który zniknął w niewielkiej eksplozji pomarańczowego dymu.
Przy Tobie została Akali, która wyglądała na "zmartwioną".
- Nie mogę się zdecydować jak zaatakować... Te Twoje ... miotane... rzeczy. Unieruchomią wroga, tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diego Utake
Dowódca niewielkiego oddziału armii Sanvante
avatar

Rasa : Yuan-ti
Skąd : Sanvante
Wiek postaci : 47
Liczba postów : 45
Pełniona funkcja : Użytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Gru 03 2010, 01:22

-Może dlatego, że nie interesuje mnie całkowite zniszczenie tego świata... Jak byś nie zauważył to dzięki niemu jeszcze jakoś stąpam po tym świecie. -Powiedział Erythnul i podniósł swój miecz aby przyłożyć go do zbroi. - A służę Temu przywoływaczowi bo nie widzę innego celu dla swojego życia. Może Diego nie wygląda jak ktoś kto jest godzien nazywania się twoim wrogiem, lecz zapewniam, że jest dobrym dowódcą, strategiem i moim przyjacielem. Myślę iż to wystarczy Ci, aby wiedzieć że nie dołączę się do was.- Po tych słowach nieumarły zaczął trzaskać w zbroję swoim mieczem. Po każdym cięciu jakie zadawał Erythnul w powietrzu zostawały czarne pasma po ostrzu miecza. Nieumarły atakował Mordekaisera z wszystkich stron jakby chciał okrążyć zbroję. Diego widział poczynania swojego oficera i zrozumiał co planuje. Czarne ślady jakie zostawały w powietrzu rozszerzały się tworząc jakby przejście w inny plan. Zbroja mogła dostrzec, że w czarnych dziurach spacerują diabły i nieumarli. To było królestwo Erythnula z którego uciekł. Diabły spojrzały na zbroję i zaczęły biec w jego kierunku, a cały Mordekaiser był otoczony przez czarną powłokę która zacisnęła się na nim i wciągnęła do innego planu. No na pewno nie zginie w nim ale spowolni to jego powrót do tego świata.
Po tym ataku Erythnul padł na kolana. To była bardzo męcząca zdolność i gdyby nie dusza węża nie skończył by swojego ataku. Teraz potrzebował dusz. Dusz którymi napełni swój głód, bez nich nie będzie mógł walczyć aż z taką skutecznością.
Diego cały czas obserwował co się dzieje a horrory mu to jeszcze ułatwiły rozdzielając się. Jeszcze tylko chwila, a przemieni to miejsce w istne piekło. Cały czas siedział ukryty w... A tego to wam nie powiem.
Oddział straży z Sanvante stał nadal przy bramie nie pozwalając nikomu wyjść ani wejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Gru 03 2010, 01:34

// Jeszcze tylko jeden post i jestem już trzeźwy xD

Liren nie do końca wiedział co się dzieje. Jego obraz był zamazany, a dźwięk zagłuszony. Czarnowłosy oparł się o ścianę i złapał się za głowę. Wpadł na pewien pomysł, a może gdyby tak wykorzystać tą więź między nim a Mordekaiserem? Zamknął oczy i chcąc skoncentrować się tylko na jednym na bólu jaki czół w głowie. Na samym początku było to zbyt trudne. Cały czas coś go rozpraszało. Kilka prób było nie udanych, ale Liren się nie poddawał. Zamknął oczy i powiedział do Mordekaisera.
- Cześć koleżko... mam takie pytanie co do Ciebie. Nie mogę tego pojąć. Dlaczego ktoś taki jak Ty słucha się tak słabych stworzeń jak te inne horrory. Jak dobrze mi wiadomo jesteś najpotężniejszy z nich. A wysłali cię jako pierwszego... Na prawdę nie mogę tego pojąc dlaczego pracujesz z tymi idiotami. - Wysłał w myślach te słowa do "Dużego M" Co chwila przerywając mówienie przez ból jaki cały czas odczuwał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Gru 03 2010, 05:09

- Yup~ tak na 99% koleś musiałby być bogiem, żeby zmieścić się w pozostałym 1%
Zarechotała trochę nieprzyjemnie, celując w Diega. Posłała dwa przedmioty w stronę Erythnula, kolejne 5 skupiła na Diego. Każdy z pocisków, które uderzyły w ich ciała pozostawiły w miejscach zderzenia czerwone znaki w kształcie lilii, rozrastające się na całe ciało i utrudniające poruszanie się. Im były większe, tym ruchy były bardziej ograniczone.

Kolejne 5 przedmiotów uniosło się i zaczęło ładować.
- Asekuruję cię - rzekła z uśmiechem do Akalii. - Choć pewnie nie będziesz potrzebowała mojej pomocy, co?
Szeroki uśmiech rozciągnął jej wargi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Gru 03 2010, 13:04

Wszyscy:

Mordekaiser tylko stał i patrzył co też wyprawia ten dziwaczny nieumarły. Gdy zobaczył przez pasma co zamierza, czekał niewzruszony. Gdy nieumarły skończył, Mordekaiser rozprostował ramiona w geście przypominającym pomnij Jezusa ze Świebodzina i zaśmiał się.
- Dzięki wielkie, właśnie tego mi brakowało, dużej ilości istot, dzięki którym zregeneruję energię, którą straciłem na zabicie węża!!!
I już go nie było. Cokolwiek się nie działo w miejscu, do którego został przeniesiony, było to ostatnie miejsce w którym chcielibyście być.

Dopiero po chwili do nieumarłego dotarło jaki błąd popełnił. Mimo wszystko wciąż miał nadzieję, że na jakiś czas pozbędzie się największego zagrożenia.


Liren:

Do Twojej głowy powrócił spokój, wreszcie mogłeś odczytać w jakim stanie jest Morekaiser. Dopiero teraz wyczułeś że ma o wiele niższą "moc" niż zwykle, widać zużył dużo energii by zabić węża. Co więcej przeniesienie go do innego wymiar dało mu tylko okazję by się pożywić i uzupełnić zapas.
- To nie ja słucham się ich, to oni słuchają się mnie. Działamy w grupach, działamy tak skutecznie, że każdy nowy świat jest zaskoczony naszą wizytą, bo nie ma kto opowiadać o nas. Wszyscy są wymordowani. To samo spotka was, głupcy daliście mi okazję do zregenerowania sił. Jak tylko wrócę, a wrócę szybko, dokonam ostatecznego ciosu na waszej zaimprowizowanej armii.
Czułeś jak siła Mordekaisera wzrasta, ja staje się potężniejszy z każdą chwilą. Niemal czułeś krew i posokę, którą miał na sobie, niemal czułeś smak krwi, jaką przelewał z niewiarygodną łatwością...


Shila:

Wyczułaś jak siły Mordekaisera rosły w miarę zabijanych demonów, tempo rzezi musiało być ogromne...
Erythnul oberwał dwoma pociskami, które uderzyły w oba ramiona nieumarłego zbierającego siły. Pozostałe wleciały między gwardzistów i powbijały się w ziemię tworząc na niej ładny wzorek.
- Pomoc jest zawsze użyteczna, a Twoje zdolności do wyłączania kogoś z akcji są dokładnie tym czego nam brakowało.

--ten opis tyczy się już wszystkich Wink--
Po wypowiedzeniu tych słów, przez uderzenie serca patrzyła Ci w oczy, po czym całe Jej ciało zamazało się i rozciągnęło w długą smugę, gdy w ułamku sekundy pokonała dystans dzielący Ją i nieumarłego. Rozpędzone do prędkości dźwięku kamy oddzieliły głowę nieumarłego od ciała. Natychmiast po tym w małej eksplozji pomarańczowego dymu pojawił się Shacko, wbił oba sztylety w głowę nieumarłego i odskoczył w stronę willi. Evelynn pojawiła się chwilę potem, za resztą ciała nieumarłego, kucała. Dopiero uderzenie serca potem linie, którymi przeprowadziła swoje szpony przez nieumarłe ciało zaznaczyły swoją obecność rozrywając wszystko na swojej drodze. Trup, czy nie - z ciałem w tym stanie będzie mieć spore kłopoty by pozbierać się do kupy... Zwłaszcza biorąc poprawkę na to, że był wyczerpany.
- Wciąż pewny siebie, strategu? - zapytał Shacko podnosząc za sztylety głowę nieumarłego nad głowę, jak trofeum.


Orientacyjny plan pola bitwy:

S - Shila
E- Erythnul
Ss - Shacko
Ee- Evelynn
A- Akali
Prostokąt - Formacja gwardii
niebieskie S - Zwłoki węża
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Gru 04 2010, 09:02

Lirenowi obraz już się polepszył za chwilę może już wstawać, jednak teraz skupił się na rozmowie z dużym M.
- Bla, bla, bla... Dlaczego wydaje mi się, że to wszystko co gadasz nie ma sensu? Niby nie pokonany, a jako jedyny z nich najczęściej rozlatujesz się na drobiazgi i składasz na nowo aby po chwili znów się rozpaść na milion kawałków?! Ale o to już nie dbam. Dręczy mnie inna myśl co do waszego czynu. Nie uważasz, że niszcząc kolejny świat tak na prawdę niszczycie i siebie?- Tutaj na chwilę się zatrzymał i podniósł się z ziemi i zrywając z szyi medalion o kształcie pioruna. Cóż musiał teraz dokończyć to co zaczął na samym początku. Jednak cały czas trzymał się z boku nie zwracając na siebie większej uwagi. musiał przecież dokończyć rozpoczętą już rozmowę.
- Na pewno myślisz sobie co ten człowiek pierniczy?! Ale ja Ci powiem bolesną prawdę. Nie uważasz, że gdy zniszczycie każdy świat na którym będą istnieć istoty podobne do nas to sami zdechniecie z głodu? Hehehe więc jaki to ma sens??? O ile miało od samego początku kiedy się tutaj zjawiliście. - Dokończył swoją przemowę zakańczając ją drwiną z ich postępowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diego Utake
Dowódca niewielkiego oddziału armii Sanvante
avatar

Rasa : Yuan-ti
Skąd : Sanvante
Wiek postaci : 47
Liczba postów : 45
Pełniona funkcja : Użytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Gru 04 2010, 11:07

- Muszę przyznać, że to strasznie dziwne nie móc ruszyć żadną kończyną.- powiedział Erythnul kończąc swoje przemówienie głośnym śmiechem.

- A żebyś wiedział, że tak.- Odpowiedział na pytanie Shacko. Jednak ten nie mógł tego usłyszeć ponieważ Yuan-Ti był pod ziemią. Przez chwilę była cisza, lecz nie trwała ona zbyt długo. Diego nie miał zamiaru jeszcze długo się ukrywać, miał już dosyć tych horrorów i najchętniej wysłał by ich do wymiaru skąd już nigdy nie wrócą. W jednej chwili na całym terenie willi zaczęła pękać ziemia. Dookoła Willi wyrosły wielkie kolumny przedstawiające węże z otwartymi paszczami ku górze. Z szczelin na ziemi wyłaziły setki wężów od tych najmniejszych mających na celu wgryźć się wrogom w szyję i sparaliżować ich do tych o wielkości Mordekaisera. Węże wyskoczyły tuż obok trójki stojącej przy ciele Erythnula. Szczegulnie Shacko ucierpiał ponieważ trzymając ręce ku górze rozerwało mu je na kilka kawałków. Dwa ogromne węże oplątały każdego z trójki horrorów, a te mniejsze zaczęły się na ich ciała wbijać aby na sam koniec wbić swoje zębiska w ofiary. Każdy z mniejszych zwierzątek miał jad który zatrzymywał proces odbudowy tkanek i uszkadzał wzrok. Zabijał szare komórki w głowach i powodował skurcze mięśni. Co do Shily miał inne plany. Jako, że zostawili ją samą i wydawała się być bezbronna to ją Diego postanowił zaatakować. Z jednych pęknięć w ziemi wyleciała czarna postać którą był Yuan-Ti. Lecz tym razem w swojej prawdziwej postaci. Owinął się wokół rudowłosej i zaciskając na niej swoje czarne wężowe ciało zaczął ją zgniatać. Dookoła dziewczyny pojawiło się kilka mniejszych wężów które posiadały inną truciznę. Cóż budowy ciała tamtych horrorów nie był pewien, ale u niej wie jak funkcjonuje ciało. Każdy z wężów szybko dotarł do szyi dziewczyny i wgryzł się w nią wpuszczając swój jad. Na sam początek przestanie działać serce. Przez co mózg nie będzie pobierał krwi i po kilku minutach rudowłosa umrze. Lecz to było tylko pierwsze działanie trucizny. Druga miała na celu wprowadzić środek który powodował iż mięśnie przestawały działać. Przez co Shila nie mogła ruszyć nawet palcem u nogi. Trzecia trucizna zaatakowała jej mózg. Na samym początku uszkodziły wzrok i słuch, a następnie wprowadziły ją w śpiączkę. No i ostatnia trucizna jaką otrzymała Shila miała na celu zniszczenia reszty organów. Jako pierwsze do płuc dostała się substancja działająca tak samo jak woda. Przez co rudowłosa miała wrażenie, że się topi i nie może oddychać, a później to już pomniejsza narządy które zaczęły się rozkładać.
Diego zaciskając na niej jeszcze bardziej swoje ciało dyszał z zmęczenia. Można powiedzieć, że był cały mokry i spocony, a jego oddech był bardzo szybki i płytki.
Odwrócił głowę w stronę innych horrorów aby coś wyszeptać. Dokładniej to w stronę Shacko.
- Szach mma... Nie dokończył zdania. Pomyślał, że te słowa wypowie jak upora się z horrorami. Yuan-Ti podniósł ręce ku górze aby dokończyć swoją technikę.
Każda kolumna przedstawiająca węża zaczęła drżeć, a łby olbrzymów zaczęły kierować się ku dołu i zatrzymały się dopiero wtedy gdy ich wzrok był na tym samym poziomie. Wyglądało to tak jakby węże patrzyły się na siebie. Diego zaczął coś szeptać i odprawiać rytuał otwarcia czarnej dziury, miejsca gdzie miał zamiar wysłać te horrory. Z tego miejsca nie ma już ucieczki. Tam nie przetrwa nic ani nikt. Nawet po nieśmiertelnych nie pozostanie nic. Znikną całkowicie z tego świata i innych galaktyk. W otwartych paszczach wężów zaczęło pojawiać się jakieś światło, które po chwili wystrzeliło czarny promień tworząc na niebie ciemną smugę w której nic nie było. To była właśnie nicość. Zapoczątkowanie otwarcia czarnej dziury. Z każdego węża wyleciał jeden promień który zderzył się z innymi promieniami na samym środku willi. Niebo zrobiło się pochmurne, a z niego zaczęły walić pioruny które uderzały w sam środek złączenia promieni. Nie trwało to długo gdy na niebie pojawiła się czarna dziura która zaczęła wsysać do środka powietrze. Wiatr zaczął przybierać ogromnych prędkości i wpychać do środka wszystko co znajdowało się w jego pobliżu. Cóż horrory miały problem bo Czarna Dziura była centralnie nad nimi. Powoli zaczęło unosić ich ku górze. Jeszcze tylko chwila i będzie mógł dokończyć swoje zdanie... Diego przestał dusić już Shilę bo nie miał już sił. Opadł na dach i przemienił się w zwyczajną, tą ludzką formę. Nie miał już sił na podniesienie się więc leżał na dachu i obserwował co się wydarzy.
// Zamieszczę rysunek jak mniej więcej to wygląda. No i Shila sorka za tą brutalność ale to już jest wojna Smile


Zielone kółka to posągi wężów.
Czarne kreski to są promienie
Czarne kółko to sama Czarna Dziura, a to wokół niej to zasięg w którym jest mocniejsze wciąganie. Im mniejsze kółko tym większa moc im większe tym mniejsza...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Gru 04 2010, 12:21

Zobaczyła tylko, jak coś bardzo szybko pojawiło się obok niej i po chwili już jakieś ciało mocno owinęło się wokół niej i zacisnęło. Nie minęło kilka sekund, a rudowłosa dziewczyna przybrała formę czarnej mazi.
Do swoich kształtów powróciła po niecałej minucie stojąc za Yuan-Ti.
- Czy ty się w ogóle nie uczysz na błędach? - zakpiła.

Chwyciła w dłoń jakiś kamień, który rozbłysł od jej dotyku na czerwono i uderzyła nim mężczyznę w głowę. Obserwowała, jak lilia rozrasta się na całe ciało Diego.
- Taki strateg, a nie obserwuje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Gru 04 2010, 13:42

Liren:

- O tak, skup się na rozmowie ze mną zamiast walczyć z resztą. Jak sam czujesz, kończę właśnie się posilać, jeszcze chwila i skończą się wrogowie, a wtedy nim się obejrzysz, będę z powrotem. Mam nadzieję że tęsknisz...
Czułeś, widziałeś niemal "oczami" Mordekaisera krajobraz jaki po sobie zostawił w zesłanym wymiarze, niezliczona ilość zmasakrowanych ciał byłych mieszkańców tego planu. Serce podskoczyło Ci do gardła na samą myśl, że ten metalowy horror prędko znów tu powróci...


Wszyscy:

Horrory przy Erythnulu nie przykuły żadnej wagi do małych węży, które próbowały zrobić im coś truciznami.
- Ej, trucizny? - zapytała ze zwątpieniem Akali.
- No bez jaj... - Evenyll głośno się zaśmiała, mimo że wgryzło się w Nią kilka węży.

//Struktura ciał horrorów czyni je w 100% odpornymi na wszelkie trucizny, toksyny, choroby, starzenie i inne tego typu efekty...
Jadnak gdy wyłoniły się totemy, przestali się śmiać i wzięli się w garść, obserwowali otoczenie. Wtedy to Shila przeszła w stan amorficzny.
Gdy węże wypuściły swoje promienie Evelynn zniknęła, Akali z prędkością bliską jednemu machowi przeskoczyła dach willi i wylądowała w ogrodzie. Shacko natomiast streścił się, odwrócił głowę nieumarłego ku sobie - Miłej zabawy w nicości. - Nie czekając na Jego reakcję wyciągnął sztylety z głowy nieumarłego i zniknął w małej eksplozji pomarańczowego dymu. Czarna dziura wessała również połowę gwardii, dziesiątka, która jeszcze żyła stała w miejscu próbując się oprzeć grawitacji czarnej dziury. To samo Liren. Jeśli dziura nie zostanie szybko zamknięta, półbóg również w niej skończy.

Diego, oblepiony czarną mazią musiał na to wszystko spoglądać. Na domiar złego po chwili Shila inkarnowała się tuż za Nim i przedmiot, którym Cię uderzyła unieruchomił Twoją głowę, mogłeś patrzeć tylko na wprost, ruch żuchwą sprawia trudności. Paraliż objął tylko część głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diego Utake
Dowódca niewielkiego oddziału armii Sanvante
avatar

Rasa : Yuan-ti
Skąd : Sanvante
Wiek postaci : 47
Liczba postów : 45
Pełniona funkcja : Użytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Gru 04 2010, 14:03

Diego nie wierzył w to co zrobił. Przez jego technikę utracił połowę ludzi, a na dodatek najlepszego przyjaciela. Wydarł się z bólu czując jak horror mu zdrowo przywalił. Jednak nie miał za wiele czasu musiał zapobiec dalszemu powiększaniu się czarnej dziury. Jednak co mógł zrobić? Do zamknięcia dziury potrzebował wielkiej ilości energii a ta była już na wyczerpaniu, a gdyby tak? Może się udać, jednak musi zaatakować z ogromną siłą. Znał twardość materiału, ale i znał jego słaby punkt. Mimo tego iż nie mógł się ruszać recytował jakąś regułkę. I nie zwracając uwagi na horrory stojące za nim ponownie dokonał przemiany w węża i wystrzelił w stronę wielkiej kolumny o kształcie węża. Wiedząc w które miejsce musi uderzyć jego ostrze spowodowało, że kolumna zawaliła się, a dziura błyskawicznie się zamknęła. Cóż na chwilę Diego był ukryty w stercie gruzu i chmury z kurzu i piachu. Przez pewien czas ta zasłona będzie się unosiła w powietrzu. Chociaż przez chwilę Diego będzie mógł odpocząć i zregenerować trochę sił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Gru 04 2010, 14:26

- Po raz pierwszy masz rację Mordekaiser - Powiedział do wielkoluda i zacisnął piorun. Popatrzył jak połowa z armii zostaje zżarta przez nicość. Na szczęście nie trwało to długo. Diego zniszczył jeden z totemów przez co w powietrzu pojawiła się ogromna chmura kurzu i piasku. To była idealna chwila aby zaatakować. Liren ruszył w stronę budynku. Z dachu horrory mogły dostrzec przez mgłę jasny pasm światła zostawiający przez piorun Lirena. Jednak nim zdążyli zareagować pojawiły się trzy niebieskie pasma światła, potem dziewięć i na samym końcu 27 promieni które biegły różnych kierunkach. Mała sztuczka półboga aby zmylić przeciwnika. Od pewnego momentu Liren się trochę zmienił. Jakby dwa umysły siedziały w jednym człowieku i na dodatek jeszcze jeden umysł horrora próbuje wleźć mu do łba. Z jednym to jeszcze można przeżyć ale z dwoma to już przesada. Liren schowawszy piorun i biegnący pod osłoną chmury i elektrycznych wabików wbiegł do środka willi i zaczął biec w stronę ogrodu. Wiedział, że tam coś musi być. Musi... po prostu musi. Dopiero gdy wbiegł do środka wyciągnął piorun który świecił nie na niebiesko lecz na biało, a można nawet rzec, że na szaro. Szare światło biło od piorunu pozostawiając jego dawną moc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Gru 05 2010, 10:01

Zanim zdążyła zrobić cokolwiek, Diego wymknął jej się i tym samym zwrócił jej uwagę na to, co działo się dalej. Przez chwilę jeszcze widziała czarną dziurę, mimowolnie otworzyła usta.

Zwiała. Gdzieś na dół, szukając "swoich". Dostrzegła ich dalej, więc wskoczyła na jakieś zgliszcza czekając na ewentualne rozkazy, cokolwiek. Nie wiedziała jeszcze, co dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Gru 05 2010, 10:53

Diego:

Udało Ci się zamknąć czarną dziurę. Nie byłeś pewien ilu swoich w niej pogrzebałeś. Coś Ci mówiło że jeśli potrzebowałeś chwili na zebranie sił to właśnie ją dostałeś. Wszystko wskazywało na to, że centrum uwagi przeniosło się wgłąb willi...

Shila:

Stałaś na dachu od wewnętrznej strony (ogrodu), schowana za kominem. Prawdziwy Liren właśnie wparował do ogrodu. Wyczułaś jak Mordekaiser wrócił na plan rzeczywisty z wymiaru do którego został zesłany, jednak nie przy Lirenie, duży M wybrał złą chwilę na teleportacje przy Lirenie i stał przed wejściem do willi...

Liren:

Wyczułeś jak Mordekaiser wraca na ten plan za Twoim pośrednictwem. Wykonałeś więc którką pętle przed wbiegnięciem do willi, dzięki czemu Mordekaiser pojawił się przez willą, a Ty ruszyłeś do ogrodu. Gdy zatrzymałeś się, Twoim oczom ukazał się ogród... chyba. Wszystko było spopielone. Ani śladu po scenie, czy nawet dekoracjach. Pusty plac pokryty pyłem. Spora część wewnętrznych ścian budynku była albo w stanie ruiny, albo doszczętnie zniszczona.
Jednak najistotniejsze stało przed Tobą. Dziwny metalowy sarkofag ustawiony na środku ogrodu, otwarty u góry. Od razu rozpoznałeś Thane'a, mimo tego że przypominał wrak siebie. Był zamknięty w tym metalowym ustrojstwu i byłeś pewien że w ten sposób jest niekończącą się baterią dla horrorów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Gru 06 2010, 09:43

-Thane?- Powiedział raczej sam do siebie niż do kogoś kto mógł by tutaj być oprócz tej dwójki. Liren zaczął rozglądać się dookoła. Wiedział, że coś tutaj nie pasuje... nikt nie pilnował tego demona?! Podniósł rękę z ciemnoszarym piorunem ku górze aby po chwili roztrzaskać trumnę. Gdy tylko piorun dosięgnął pojemnika w którym spał demon czarne pioruny zaczęły rozchodzić się dookoła Lirena. Jego oczy zmieniły kolor z czerwonych na złoto-pomarańczowe.
- Wstawaj do jasnej Cholery Thane!- odezwał się dziwny zachrypnięty głos który wydobywał się z ust półboga. Piorun dzierżony przez Lirena zmienił już całkowicie swoją barwę. Piorun był teraz czarno-przezroczysty, a bijące wcześniejsze niebieskie światło zmieniło się na ciemnoszare.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Diego Utake
Dowódca niewielkiego oddziału armii Sanvante
avatar

Rasa : Yuan-ti
Skąd : Sanvante
Wiek postaci : 47
Liczba postów : 45
Pełniona funkcja : Użytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Gru 06 2010, 12:58

A Yuan-Ti przemienił się w postać węża i spełzał na mam dół gruzów aby móc się w nich schować i odpocząć. Przywołał malutkiego węża który wlazł na niego i wgryzł się w szyję polepszając szybkość metabolizmu i regeneracji. Jeszcze tylko chwila, a będzie mógł ponownie wyjść z ukrycia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 28
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Gru 06 2010, 13:09

Ze swojej pozycji na dachu widziała dużo, łącznie z Thane'em, do którego osobiście odczuwała ogromne ciągoty, odkąd odkryła w nim źródło rozbrajającej energii. Właśnie spojrzała w tamtą stronę z pasją i ujrzała Lirena.
- Nie!
Pokonała dach w dwóch susach i zeskoczyła na trawnik. Jej dłonie poczerwieniały i zaczęły płonąć, dziewczyna mocno rozpędzona przypieprzyła ognistymi pięściami w obie nerki Lirena.
- WON STĄD!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Gru 06 2010, 13:49

Spoiler:
 

Liren:

Rozkruszyłeś Sarkofag Thane'a. Już miałeś go pouczyć o tym, że czas (wyje*iście wręcz) nagli, gdy stały się dwie rzeczy:
- uchwyciłeś między innymi takie samo naznaczenie jak Twoje, oraz kilka innych na ciele demona. Poza tym demon padł na ziemie jak szmaciana lalka. Był przytomny, miał otwarte oczy, ale na pomoc z Jego strony nie miałeś co liczyć...
- oberwałeś w nery czymś co przypominało dwie rozgrzane bryły metalu. Na szczęście Shila Cię nie przebiła, wylądowałeś na najbliższej ścianie wewnętrznej, którą przy okazji zawaliłeś do końca. Ostatnie czym się przejąłeś to fakt, że będziesz sikać krwią przez tydzień..

// reszta we wspólnym

Shila:

Liren poleciał aż miło, rozbiłaś nim ścianę i najpewniej trwale uszkodziłaś.
//reszta w części wspólnej

Wszyscy:
// poza Diegiem

Mordekaiser wszedł do ogrodu razem z framugą, zawalając ścianę, która zawierała niegdyś drzwi do ogrodu. Akali, Shacko i Evelynn pojawili się obok Shili.
- Niewiarygodne, niemal udało mu się go uwolnić. - głos Evelynn był o dziwo pełen podziwu. Coś niespotykanego u horrorów.
- No nic, trzeba będzie go tera....... - Shacko urwał, przerwał mu głos kogoś, kto powinien milczeć.
Thane.
- Boże dopomóż. Korzę się przed Tobą, potrzebuje Twojej pomocy by zmieść mych wrogów w pył. Nikim jestem wobec Twej potęgi, ale użycz mi odrobinę swego ognia bym mógł dokonać ich żywota w Twoim imieniu... - recytując modlitwę narysował na ziemi lewą ręką jakiś symbol, który jarzył się błękitnym światłem.
Horrory nawet nie drgnęły, absurd tej sceny był zbyt ciężki, by go udźwignąć.
Demon został otoczony snopem światła. Obok niego pojawiły się dwie skrzydlate postacie. Kayle, oraz inna anielica (wyglądająca tak, z tą różnicą, iż kawał metalu za Jej głową uformowany był w metalowe skrzydła).
Kolejna dawka absurdu. Nie dość że ten demon przeżył, pomodlił się i te modły zostały wysłuchane, to jeszcze przywołał dwa najwyższej rangi archanioły, które...
- Irelia?! - ton Kayle wyrażał czysty gniew.
Drugi archanioł wyprostował ręce, a lewitujące promieniście wokół dziwnej czerwonej kuli ostrza zawirowały groźnie, po czym migiem ruszyły na demona, który... został otoczony płonącą kulą. Kula odbiła ostrza.
Cała sytuacja z pojawieniem się aniołów trwała dwa uderzenia serca.
"Irelia" odskoczyła od Kayle i demona, ledwo unikając ogromnego miecza Kayle.
- Thane i Kayle to główne cele. Ona nie może go ochraniać w nieskończoność, a On nie jest w stanie walczyć. Zabić ich!
O dziwo głos Irelii był skierowany do horrorów, a te, co jeszcze dziwniejsze - posłuchały.
Mordekaiser, Shacko, Evelynn i Akali bez chwili wahania ruszyły na Kayle, która nie wydawała się być wcale w ciężkiej sytuacji. Momentalnie, Jej miecz, skrzydła i aureola zaczęły płonąć, gdy zdjęła swój hełm.
// Shila, na Ciebie rozkaz Irelii nie działa.
Kayle rzuciła hełmem w korpus Mordekaisera, co nie wydało się już (na tle bierzących wydarzeń) dziwne dopóki hełm nie trafił zbroi... Mordekaiser został odrzucony w tył z taką siłą, że wylądował gdzieś w okolicy holu, rozsypując po drodze resztki ściany przez którą wszedł do ogrodu.
Horrory stanęły jak wryte.
- No dalej, chodźcie! - Nawet błękitne oczy Kayle wydawały się płonąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Wto Gru 07 2010, 12:12

Liren zdziwił się gdy znalazł się na ścianie. Czując ból w nerkach odkleił swoje ciało od ściany i spojrzał na wszystkich tutaj zebranych. Cóż "Wielki M" ponownie gdzieś wybył, więc nie będzie się nim przejmować, zamiast tego tłuściocha pojawiła się pewna panienka. Jakiś Archanioł który rozkazywał tym horrorom?! To wystarczyło Lirenowi aby mieć pretekst do roztrzaskania nią na kilka kawałków. Czarna smuga która powstała przez to iż Liren zaczął biec w stronę horrorów. Wyglądało to jakby chciał zaatakować sam tamtą piątkę, ale wykonując obrót wokół swojej osi uderzył w archanioła. Atak był na tyle potężny, że o ile i ona nie jest z tej smoły to odrzuciło ją w inną jeszcze stojącą ścianę, która się zawali po tym jak w nią przywali.
Półbóg obrócił się na pięcie i zaczął swoje przedstawienie. Szybkość cięć była ogromna, może nie były one mocne lecz wystarczały aby pokroić horrorów na plasterki. Gdy horrory ponownie się przemieniały w "tą" maź to nawet nie zdążyła ona upaść na ziemię, a już była krojona na jeszcze więcej części. Krócej mówiąc to czarnowłosy nie dał się ponownie przemienić horrorom. Jego ataki były coraz szybsze i coraz liczniejsze. Świst wydawany przez piorun brzmiał niczym śpiew ptaków, a przez szybkie ciosy brzmiało to jak symfonia słowików, skowronków... i innych małych latających zwierzątek. Towarzyszyło temu też czarne światło które pozostawiał miecz i lekko psychiczny śmiech Lirena.-Hehehehehehehe


//No i chcąc napisać krótki tekst to i tak wyszedł długi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   

Powrót do góry Go down
 
Impreza z okazji zmiany właściciela willi.
Powrót do góry 
Strona 3 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» "Najlepszy tyłek w Hogwarcie"
» 6 Generacja - Ataki- Pokemony- Zmiany
» Impreza u Starka - zapisy
» Pomysły na Zmiany
» Gabinet właściciela

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avalon - kraina doskonałości :: Laros - graniczące miasto (trwa odbudowywanie) :: Kamienice :: Willa Thane'a-
Skocz do: