Witaj. Kimkolwiek jesteś, skądkolwiek przybywasz i dokądkolwiek zmierzasz w swej wędrówce - witaj. Zapraszam Cię do swego ogrodu. Daj odpocząć znużonemu drogą ciału. Spróbuj odkryć świat tam za tą bramą, która jest przed Tobą.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Impreza z okazji zmiany właściciela willi.

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Wto Lis 09 2010, 09:48

// Kenji - ponownie zostajesz pominięta z uwagi na przedłużającą się nieobecność.

Shila:

Demon jednak był dużo lepszym partnerem do tańca, nawet udało mu się pohamować zwyczajowe nieokrzesanie. Po dwóch kawałkach jednak przytulił Cię, podziękował i oddalił się. Zajął miejsce przy stoliku niedaleko sceny. Zaskakująco szybko miejsce Thane'a zajęło trzech przystojnych, młodych yuan-ti (taki półczłowiek półwąż, druga postać Lirena, Diego nim jest). W specyficzny, wężowy sposób próbowali zachęcić Cię do tańca.

Peri:

- Może i nie w Twoim mój Kochany, ale nie tylko Twój styl zaraz wymieszamy pod wspólnym pragnieniem ognia... - oczy Jej zabłysnęły gdy zalśniły Twoje ostrza.
- Nie wiem czy to naturalne, wiem tylko że nic innego nie będziesz robił tej nocy, oraz że Cię tej nocy nie opuszczę... Nazywam się Evelynn. - Gdy zdradziła Ci swoje imię stała się dużo "wyraźniejsza", oraz dużo bardziej kusząca. Poczułeś przy ustach ustnik fletu. Jej fletu, którego trzymała w dłoni. (przelotnie)
- Będę potrzebować Twych ust, trzeba jednak je wcześniej połączyć z Twoimi... - po czym bezceremonialnie Cię pocałowała, nie zwróciła najmniejszej uwagi że trzymałeś broń, którą mógłbyś Ją poszatkować. Gdy skończyła ruszyła za Tobą. - Będę grać na flecie za pośrednictwem Twych ust.


Liren:

Właściciel oczu, które nie były zbyt przyjazne był w tej chwili wspomnieniem. Partnerka wyraźnie była Tobą zainteresowana. Słuchała tego co mówisz, ale milczała, jedyną odpowiedzią na Twoje słowa był Jej chichot i coraz bardziej ponętne ruchy bioder.

---

Biorąc pod uwagę że jesteście zajęci innymi sprawami - opisywanie dalszej akcji Thane'a uznaje chwilowo za zawieszone ^^ siedzi przy stoliku koło sceny z archanielicą. Posiedzi se Wink
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 27
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sro Lis 10 2010, 05:10

Czuła się niemal w obowiązku zwlekać z jednoznaczną odpowiedzią, ale w końcu uległa i przyłączyła się do tańca. Po pewnym czasie jednak poczuła się nieco zdyszana, podziękowała i skierowała się ku stolikowi z przystawkami i alkoholem~

(olewajcie mnie do piątku xD dziękuję)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenji Troisi
Szpieg // Krwawa furia
avatar

Rasa : Drow /Mroczny elf
Skąd : mroczna pustynia
Wiek postaci : 33
Obecny wygląd : wysoka szczupła i umięśniona. Ma czym oddychać. Jej oczy są całkowicie błękitne i pozbawione źrenic. Ma blado czerwone pełne usta. Jej włosy są długie a część z nich jest czerwona przez co przypominają pasemka. Wszystkie włosy są starannie upięte prócz grzywki opadającej na prawe oko
Znaki szczególne : znamie w kształcie róży zakryte tatuażem (2 węże splecione w pierścień) na plecach
Charakter : zależy dla kogo
Broń : 2 miecze kusza magia wiatru
Przyjaciele : Artemis i Richard
Liczba postów : 204
Pełniona funkcja : uzytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sro Lis 10 2010, 09:08

posłała "tej dwójce" słodziutki usmieszek gdzy odchodzili odwróciła się na pięcie przy okazji wypuszczając w ich stronie po igle z trucizną.
jutro juz się nie obudzą-skomentowaław myslach i znikneła wśród tłumu


************************
odrazu przepraszam że dopiero teraz ale mam poważny BAN na kompa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peri'an Phiro
Anioł Handriel
avatar

Rasa : Elf
Skąd : Dalekie Krainy
Wiek postaci : 30
Obecny wygląd : Avatar
Znaki szczególne : Skrzydła anioła.
Charakter : Chotyczny dobry,
Broń : -
Przyjaciele : -
Wrogowie : -
Liczba postów : 432
Pełniona funkcja : Gracz, MG, zło
Skąd wiemy o forum? : Topka albo Google...
Inne konta : brak

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sro Lis 10 2010, 10:11

Niepohamowana żądza zabijania i taplania się we krwi. Wyszedłem z piwniczki, zabijając każdego po drodze do mojego pokoju. Tam wziąłem gitarę, gwizdnąłem do Thane'a, by wzmocnił jej głośność, zacząłem grać melodię, którą podpowiadała mi moja głowa.
Dźwięki gitary wypełniły przestrzeń.
Gdy skończyłem zeskoczyłem z balkonu wprost do ogrodu.
- ONI.......ZASŁUGUJĄ.....NA ŚMIERĆ!! Zawołałem chrapliwym gardłowym głosem (czyt. growl).
Wbiłem sztylety w najbliższą mi osobę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Lis 11 2010, 04:52

// Mam takie pytanie ta muzyka jest raczej spokojna czy bardziej podchodzi pod rockowy klimat? ;] Bo po ostatnim wystąpieniu Thane się pogubiłem...

Liren popatrzył na kobietę unosząc jedną brew do góry.
- Czyżbyś nie chciała mi powiedzieć jak masz na imię? - Czarnowłosy nie przerywał tańca z elfką, a nawet odwrotnie jeszcze bardziej przysunął się odo niej. Jedna ręka skierowała się na jej talię, a drugą ręką złapał jej dłoń.
Patrzył się na nią próbując sobie wymyślić dobry powód dlaczego to elfka nie chce podać mu swojego imienia. Po chwili nabrał trochę podejrzeń co do dziewczyny. Jednak zagrał znakomicie swoją rolę aby kobieta nie zauważyła tego, że gdzieś odpłynął zamyślony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Lis 11 2010, 05:35

// Muzyka o cięższym brzmieniu, rock-metal i wariacje. Zarówno koncertowce, jak i powolne melancholijne kawałki.

Shila:

W momencie gdy umoczyłaś usta w alkoholu usłyszałaś krzyk... Muzycy przestali grać, gdy ktoś padł trupem. Chwilę potem w środku ogrodu zmaterializowała się ogromna płytowa zbroja, która zmiażdżyła najbliższą elfkę swym morgensternem. Upuściłaś kieliszek, gdy zauważyłaś jak jednego z morderców spróbował zatrzymać Garen...
- Tęskniłaś? - poczułaś znajomy głos w uchu...


Kenji:
//nie ma problemu, przepraszam że Cię pominęliśmy.

W tłumie stałaś się niemal niewidzialna przy pomocy swoich zdolności, jednak kilka chwil po tym usłyszałaś coś co Cię nieźle podnieciło: krzyk ofiary ranionej śmiertelnie.. Chwilę potem zaczął się dziać harmider, kolejne dwa morderstwa. Byłaś jednak w innym świecie. Zatrzymałaś się przed zamaskowaną drowką niższą od Ciebie o głowę, jednak patrzącą na Ciebie z góry. - Kiedy masz zamiar wykonać moje zlecenie? - Zamarłaś.

Liren:

- No dobrze, skoro tak bardzo tego potrzebujesz... - zatrzymała się w tańcu, zbliżyła się do Ciebie i szepnęła na ucho - Elu--- -urwała, odskoczyła od Ciebie, gdy Ty usłyszałeś znajomy, metaliczny dźwięk w głowie.
- HA HA HA HA HA HA HA!! Myślałeś że mi uciekniesz? - głos Mordekaisera zawładnął Twoją głową. Poczułeś ogromny ból w miejscu gdzie miałeś nowy tatuaż. Chwilę potem przed Tobą stał Twój koszmar, uosobienie bólu, Mordekaiser.
- Witajcie... - zaraz gdy to powiedział usłyszałeś jak ktoś najprawdopodobniej w kogoś wbił dwa miecze, a potem dźwięk gry na gitarze. - Prawdziwe piekło rozpoczyna się dopiero teraz! - Wyciągnął rękę przed siebie i przywołał do niej swój ogromny morgenstern, którym bez trudu zmiażdżył Twoją toważyszkę, nawet na Nią nie "spojrzał".


Peri:

Nie uchwyciłeś wzrokiem Thane'a, widok rozpłatanej ofiary wywołał u Ciebie niemal orgazm. To. Było. To. Nim się obejrzałeś rozpłatałeś jeszcze dwie osoby, po czym poczułeś czyjeś ogromne ostrze przy gardle. - Poddaj się!

Wszyscy/---:

Rozpłatana ofiara, po czym dwie następne, nagłe pojawienie się ogromnego wojownika w zbroi płytowej i kolejna szybka i bolesna śmierć. Do tego zmiana muzyki, gra na flecie, która wprawiała wszystkich w krwawy szał. Obecni nie odczuwali paniki i strachu, lecz wzmożone pragnienie krwi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenji Troisi
Szpieg // Krwawa furia
avatar

Rasa : Drow /Mroczny elf
Skąd : mroczna pustynia
Wiek postaci : 33
Obecny wygląd : wysoka szczupła i umięśniona. Ma czym oddychać. Jej oczy są całkowicie błękitne i pozbawione źrenic. Ma blado czerwone pełne usta. Jej włosy są długie a część z nich jest czerwona przez co przypominają pasemka. Wszystkie włosy są starannie upięte prócz grzywki opadającej na prawe oko
Znaki szczególne : znamie w kształcie róży zakryte tatuażem (2 węże splecione w pierścień) na plecach
Charakter : zależy dla kogo
Broń : 2 miecze kusza magia wiatru
Przyjaciele : Artemis i Richard
Liczba postów : 204
Pełniona funkcja : uzytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Lis 11 2010, 06:13

//No problemo ^^//

-szczerze zastanawiam się czy wogóle się go podjąć...Ta muzyka zaczyna mnie drażnić.- Nagłe zmiany tematu są do Kenji bardzo podobne.
-Wracając do tematu gryzą mnie 2 kwestie. Pierwsza czym ci podpadł a druga...- tutaj urwała przyzywając natychmiastowo zbroje. Zablokowała cios i odrąbała głowę jakimuś facetowi
-Na krew Aszury czy nikt ich nie nauczył że nie przerywa się rozmowy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peri'an Phiro
Anioł Handriel
avatar

Rasa : Elf
Skąd : Dalekie Krainy
Wiek postaci : 30
Obecny wygląd : Avatar
Znaki szczególne : Skrzydła anioła.
Charakter : Chotyczny dobry,
Broń : -
Przyjaciele : -
Wrogowie : -
Liczba postów : 432
Pełniona funkcja : Gracz, MG, zło
Skąd wiemy o forum? : Topka albo Google...
Inne konta : brak

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Lis 11 2010, 07:02

Zastygłem w bezruchu, obmyślając taktykę. Nie mogłem obrócić się, dałem się zajść od tyłu. Błąd. Odwróciłem jeden ze sztyletów tak, by ostre było skierowane z moją stronę, lewa ręka była nieznacznie słabsza. Wdech. Wydech, prawy sztylet poleciał w okolice oczu *Mam nadzieję że trafię między szpary*. Lewy powędrował pod żebra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 27
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 12 2010, 05:54

Głośniejsze od muzyki i harmideru było tylko walenie serca i własny oddech. Cofnęła się o krok, przewróciła jakąś butelkę z winem i zastygła znowu słysząc znajomy głos.
- Cormyr... - szepnęła szybko i zaczęła się przeciskać przez tłum. - Cormyr!!
Szukała go w tłumie, wypatrywała także Thane'a. Wokół widziała tylko chaos, który jak dla niej był dziwnie cichy. Denerwowali ją ludzie, którzy stawali jej na drodze, zaczęła się ostro przepychać razem z nimi, nie szczędząc brutalnych potrąceń.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 12 2010, 06:20

Czarnowłosy padł na kolana trzymając się za głowę. - Wypier**** z mojej głowy!!!- Krzyknął Liren do Mordekaisera. Oparł się jedną ręką o ziemię i odbił się od niej aby stanąć na wyprostowanych nogach. Drugą ręką trzymał się za głowę, a dokładniej za bliznę którą zostawił mu Mordekaiser. Przepychał się w stronę wyjścia. Chciał jak najszybciej stąd uciec. Nie miał sił aby walczyć z tym pomiotem zła. Szybkim krokiem kierował się w stronę wyjścia przepychając się przez tłum. Więcej osób tutaj nie mogło przyjść - Pomyślał rozwścieczony Liren czując jak coś rozsadza jego głowę od środka. Gdy przepychał się przez tłum jedna osoba popchnęła tym razem go co spowodowało iż się przewrócił. Na szczęście udało mu się utrzymać równowagę i jedynie wylądował na kolanach. Upadek i ból głowy spowodował iż czarnowłosy czół się jak po jakiś narkotykach. Wszystko zaczęło kręcić się dookoła, a ludzie rozmazywać się. Teraz nie wiedział kto jest po jego stronie, a kto po stronie pomiota.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 12 2010, 12:51

Kenji:

Gdy tylko na chwilę spuściłaś wzrok z Akali, ta wydawałoby się zniknęła.
Poczułaś w dłoniach kamy, które wcześniej Ona miała. Wszystko wokół się rozmyło, jedyne co pozostało wyraźne jak nigdy to demon, który stał na stoliku koło sceny.
- Moje motywy nie są dla Ciebie istotne. Jestem zleceniodawcą. Albo stajesz się moim narzędziem śmierci, albo pozbędę się Ciebie, jak niepotrzebnego sztyletu.
Poczułaś się osaczona. Mimo iż byłaś pewna, że nikt wokół nie jest świadom Twojej obecności wiedziałaś że jest jedna osoba, która może otworzyć Ci klatkę piersiową i wyrwać z niej serce szybciej niż zdążysz wydać krzyk.
Teraz, lub nigdy. Moment, by żyć wieczność. Zawahanie, które zrobi z Ciebie ofiarę. Dźwięki muzyki fletu dolały do tego kroplę czerwonej wściekłości, która wybiła Cię ze strachu i wzniosła na wyżyny, z których jak orzeł wypatrywałaś swojej ofiary.


Peri:

Dopiero po rzucie i obrocie zauważyłeś, że miecz który trzyma nie był podobny do żadnego jaki widziałeś. Klinga była dłuższa niż wysokość swojego właściciela. Sztylety na szczęście poleciały wprost w oczy oponenta, który... zaprzeczył fizyce. Nikt nie powinien być w stanie jednorącz tak szybko i z taką precyzją machać mieczem. Nim sztylety doleciały do Jego twarzy, ta już była zasłonięta szerokim płazem ogromnej broni.
Wydostałeś się z Jego zasięgu, wyczułeś z Nim niezachwianą odwagę i wolę walki do ostatniego tchu. Co więcej stałeś się świadom obecności Mordekaisera, jak i Lirena, który przed Nim uciekał. Shacko, oraz Shili, która szukała rozpaczliwie pomocy, oraz jakiejś dziwnej rozmytej obecności, która wydawała się skrywać dwie osoby wewnątrz. Potrząsnąłeś głową, te informacje mogły być ważne... ale... ale teraz stawiałeś czoła oponentowi, którego wizja powolnej śmierci sprawiła, że krew w Twoich żyłach zawrzała.
Oponent wyprostował się dumnie, po czym opuścił ogromny miecz ku ziemi.
Żądza krwi zażądała zdarcia z Niego skóry żywcem...


Shila:

Odbiłaś się od kogoś, zachwiałaś się, ale utrzymałaś równowagę. Pomimo makabrycznych scen wokół, teraz istniałaś tylko Ty, oraz osoba, na którą wpadłaś... osoba, która wydała Ci się bliska... osoba, której elfie rysy pomieszane były z jaszczurzymi... osoba, z której pyska ściekała krew martwej kobiety, której uderzenia serca temu przegryzł gardło... Cormyr.
Oczami wyobraźni... Nie, byłaś pewna tego co widziałaś. Zobaczyłaś Shacko, który nonszalancko założył ramie na ramieniu Cormyra, gdy ten oddawał się zadawaniu ostatniego bólu, jakie mogło odczuć to gasnące ciało.
- Interesujące, co? Teraz już nikt...
Przerwał mu słup ognia, który wydawałoby się wybuchł tuż pod Jego stopami....


Liren:

- Tchórz... - od wzgardy w głosie Mordekaisera poczułeś jak żałosny jesteś... Jak małą istotą pomimo boskich korzeni przyszło Ci być. Jedno słowo metalowej bestii skruszyło w Tobie resztki poczytalności. Padłeś na kolana i załkałeś. Popadałeś w rozpacz, w bezkres smutku i w momencie, gdy ostatni jasny punkt w Twojej głowie wydawał się gasnąć usłyszałeś ryk... Mordekaiser i jakiś dziwny gość, o którym byłeś pewien że nazywa się Shacko (choć nie wiedziałeś skąd), nagle znaleźli się w środku słupów ognia. Ryk, ryk bestii. Demona muzyki... Zobaczyłeś Thane'a gdzieś w oddali i byłeś pewien że to Jego sprawka. Zebrałeś w sobie siłę, ale nie po to by przetrwać... Półbóg nie powinien popadać w histerię. Półbóg będący synem zeusa powinien być postrachem wśród swoich wrogów, nie kajać się przed nimi...

Wszyscy/Thane:

Wskoczył na stół, wezwał Blaze i uderzył w struny, by zagrać kilka szybkich nut, od których największy wymoczek zostałby bohaterem. "Przyapdkowo" spowodowało to również gejzer ognia pod shacko, z którego Bóg jeden wie co zostało, Mordekaiser natomiast przyjemnie rozsypał się na części... lub raczej eksplodował, gdy gejzer znalazł sobie swój początek wewnątrz zbroi.
- Komuś się tu chyba ku*wa pomyliło... To moja impreza, a podobni wam nie są tu mile widziani. Puki liczba ofiar nie przekroczyła dziesiątki macie możliwość pokojowego wyjścia stąd... Inaczej wy, dwie suki dołączycie do panów "eksplozja" i "ktoś mnie właśnie wykastrował na gorąco", gwarantuję podobnie przyjemne emocje...
Każdy kto choć trochę znał tego demona nigdy nie słyszał tak gniewnego tonu. Sprowadziło to na kilka chwil poczytalność na postronnych. Kayle, siedząca koło Thane wyciągnęła dumnie skrzydła i założyła hełm który pojawił się z czystej światłości, bez zbędnych słów zajęła miejsce po prawej stronie demona, po czym Jej dwuręczny miecz zaczął płonąć razem z aureolą, która wcześniej musiała być niewidoczna.

Tuż przed nim pyknęła maleńka eksplozja dymu, z której wyłonił się Shacko.
- Masz pewien problem koleżko... Straciłeś kontrolę nad tą imprezą w momencie w którym my się tu zjawiliśmy. Jesteśmy horrorami i niemal nikt o nas nie słyszał... To smutne, zważywszy na to ile światów już pozbawiliśmy wszelkiego życia... Cóż, tak to bywa gdy nie pozostaje nikt żyw, by o tym wspomnieć. Żywimy się zadawaniem bólu, cierpienia, oraz strachem. Uczta, którą sobie tu urządziliśmy tak nas napchała, że chyba pękniemy z radości!!! - powiedział tonem szaleńca (na końcu), po czym wbił sobie w brzuch dwa krótkie miecze, które zwykle nosił. Z Jego pleców wyleciał czarny płyn, który przemienił się w dziwne egzoszkieletowe pomioty. Było ich z dziesięć, rozmiarów psów, uzbrojonych w około dziesięć kończyn stworzonych tylko po to by nie zjeść wroga, ale rozszarpać go na strzępy.
Sekundy po tym części Mordekaisera złożyły się w nowego metalowego kolosa, którego tryumfalny śmiech potoczył się po całej willi nie pozostawiając nikomu złudzeń co do Jego zamiarów - Ha Ha Ha Ha....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peri'an Phiro
Anioł Handriel
avatar

Rasa : Elf
Skąd : Dalekie Krainy
Wiek postaci : 30
Obecny wygląd : Avatar
Znaki szczególne : Skrzydła anioła.
Charakter : Chotyczny dobry,
Broń : -
Przyjaciele : -
Wrogowie : -
Liczba postów : 432
Pełniona funkcja : Gracz, MG, zło
Skąd wiemy o forum? : Topka albo Google...
Inne konta : brak

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 13 2010, 01:23

- Nie nadajesz się na wojownika. Miałeś już okazję by mnie zabić. Jesteś zbyt miękki. Kątem oka widziałem Żelaznego. - Zabawmy się. Rzuciłem się sprintem w stronę sceny. Skok. Pewne lądowanie na jej środku. Chwyciłem w dłonie pierwszy lepszy instrument wyposażony w struny. Ostro szarpnąłem strunę, co spowodowało ogromy pisk. Po chwili spojrzałem kolejno na Żelaznego, Shacko, Thane, Garena i znów na Żelaznego.

Ze specjalną dedykacją dla tego dużego. Krzyknąłem w stronę Mordekaisera. Po chwili zacząłem grać. Starałem się wlać całą moją rządzę krwi w muzykę.Gdy skończyłem doskoczyłem do Thane'a.
- Evelynn. Tak się zwie.- Powiedziałem mu - Którzy są z nami, a którzy przeciwko nam ? A ten z mieczem i tak zginie, sprawa osobista. Po chwili oddechu wyciągnąłem dwa, średniej długości sztylety kukri, podałem mu je. Po czym wyjąłem dwa Bailsongi, którzy złożone miały długość kukri. Gdyby ci struny pękły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 27
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 13 2010, 07:50

Wpatrywała się w twarz znajomą, a jednocześnie zupełnie jej nieznaną. Otrząsnęła się i w pierwszym odruchu cofnęła się o krok. Wolała zachować dystans, bo nie wyglądał teraz, jakby był sobą.
- Cormyr - szepnęła. - Co ty robisz? Porąbało cię, Cormyr, obudź się!
Jeżeli nie na niego, to nie mogła liczyć na nikogo innego. Thane miał teraz swoje problemy, nie zamierzała zawracać mu teraz sobą tyłka. Zamierzała wywalczyć sobie Cormyra z powrotem, choćby siłą.
- Jeżeli natychmiast nie przestaniesz zachowywać się jak czarci pomiot, to przysmalę ci jaja grzanym winem!
Nie żartowała.
Jedyna wątpliwość, jaka mogła ją teraz spotkać to, to, czy Cormyr aby na pewno ma klejnoty, o których mowa.

Jednocześnie musiała odpychać od siebie innych, którzy wpadali na nią i atakowali. Nie była silna, ale wysokie obcasy i sama chęć wydrapania komuś oczu okazały się niezwykle skuteczną bronią. Niektórych ogłuszała prostą magią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 13 2010, 09:47

Liren zacisnął pięści i wstał odwracając się gwałtownie do tej metalowej kupy złomu. Szedł w jej stronę gdy złapał się gdzieś w okolicach piersi. Wyszarpnął coś, a w jego ręce znajdował się medalion pioruna. Piorun zaczął się materializować do wielkości dłuższego miecza. Skąd tak potężna rzecz znalazła się w posiadaniu Lirena jeżeli Zeus nie może zobaczyć się z synem? To proste nie jest powiedziane, że Ojciec nie może wysłać posłańca który mógł wręczyć mu owy przedmiot.
Dookoła czarnowłosego powstało pole siłowe przez co nikt nie mógł podejść do półboga choćby na metr bo oberwał by tak potężnym ładunkiem elektrycznym, że mógł by umrzeć od razu. Liren szedł w stronę Mordekaisera. Jeżeli on mógł mówić w myślach do Lirena to on też jest w jakimś stopniu połączony z nim więc i on będzie go słyszał. - Śmierć nadchodzi! Ty złomie z którego za chwilę nic nie zostanie! -krzyknął do niego w swoim umyśle. Liren przymknął jedno oko z bólu. Piorun nadal posiadał o wiele za potężną moc jak dla Lirena zaczął odczuwać pierwszy efekt uboczny. Gdy szedł w kierunku chodzącej zbroi razem z nim przesuwało się tak oślepiające światło, że wszyscy musieli przymknąć oczy. Jeden z pomiotów znalazł się w polu działania elektrycznego pola co spowodowało iż trzasnął w niego piorun który odrzucił go na drugi koniec ogrodu.
-Nie mam za wiele czasu teraz albo nigdy.- Pomyślał czarnowłosy jak siła pioruna przekracza dwudziestokrotnie jego zasoby siły. Podszedł do Mordekaisera na taką odległość aby mógł go sięgnąć piorunem. Uderzył z całej siły przez co nastąpił biało-niebieski błysk i oszałamiający grzmot.
Lirenowi nie zostało wiele czasu. Zaczął już powoli tracić obraz. Czyżby rozpoczynał drugi efekt uboczny używania tejże broni. Gdy poziom przekroczy ponad 50 razy jego możliwości umrze lub w najlepszym wypadku zapadnie w śpiączkę na cztery lata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 14 2010, 12:45

//Kenji, z uwagi na Twojego bana znów Cię pomijamy... (razem z Shilą uznaliśmy że on nadal trwa...) daj znać jak się coś wyklaruje Wink

Peri:

Garen widząc co zamierzasz pokręcił tylko głową - Nie jestem wojownikiem, ani zabójcą którego miałeś na myśli. Potrzeba wiele więcej, by zrozumieć na czym polega sztuka walki. - po krótkiej przemowie zignorował Cię kompletnie i zajął się rozpłataniem najbliższego pomiotu, który wyleciał Shacko'wi z pleców.
Thane nie tylko nie przyjął broni, ani instrumentów, ale zaraz po tym jak wskoczyłeś na stolik ten nawet Cię nie wysłuchał. Żelazny chwyt zacisnął na Twoim kołnierzu, po czym dostałeś cios, którego nie powstydził by się żaden byk. Zobaczyłeś wszystkie gwiazdy, na szczęście więź z Evelynn ochroniła Cię na tyle że miałeś jedynie największe w swoim życiu zawroty głowy.
- Idź się ogarnij... - powiedział Thane, po czym wciąż trzymając Cię za kołnierz rzucił spowrotem na scenę, po której przeturlałeś się bezwładnie. Natychmiast poczułeś jak gdzieś obok Ciebie zjawia się Evelynn, wszystko wirowało tak mocno...
- Nic Ci nie jest, wracaj tam i dokop temu zdrajcy!!!
Jej głos był pełen furii, którą niemal wzbudził ponownie w Tobie, jednak potrzebowałeś conajmniej kilku chwil żeby dojść do siebie...


Shila:

Smok spojrzał na Ciebie autentycznie przerażony, twarz wróciła mu do normalnego stanu, choć wciąż wydawał się conajmniej zaskoczony tym w jakiej sytuacji się znalazł. Upuścił denatkę, którą uprzednio trzymał w ramionach, po czym tylko przez chwilę zastanawiał się nad swoim położeniem. Ruszył w Twoją stronę, po drodze przemienił się w miecz, który przeleciał Ci koło ucha i wbił się w szyję gościa niesprecyzowanej rasy, który zdawał się chcieć Cię zaszlachtować.

Liren:

Po tym co zrobiłeś zauważyłeś jak górna część Mordekaisera rozpada się rozcięta dużą ilością wyładowań elektrycznych, Jego hełm wylądował gdzieś na scenie, reszta zbroi padła na ziemie z głuchym łoskotem. Byłeś strasznie osłabiony, ale wciąż byłeś świadom otoczenia oraz wciąż byłeś w stanie walczyć. Widać nagła dawka heroizmu działa dobrze na układ mięśniowo kostny i nerwowy. ( Wink )

---:

Po uporaniu się z Perim, Thane zeskoczył ze stolika. Osłonił się ręką przed jasnością wywołana przez Lirena, po czym bez żadnych ceregieli podszedł do Shacko i złapał go za gardło. - Wiem, że w ten sposób nie zdechniesz, ale poprawi mi to chumor. - uśmiechnął się do Niego życzliwie, po czym oderwał mu głowę i rzucił ją gdzieś w kąt. Ciało Shacko rozpłynęło się w jakąś gęstą czarną maź.
- Kayle, spróbuj namierzyć tą niewidzialną, proszę. - rzucił do archanielicy, która kiwnęła głową i wzniosła się kilka metrów nad ziemię. Demon podbiegł do Lirena, po czym zapytał - Dasz radę dalej walczyć? Po tym co widziałem sądzę że kolega w zbroi może zostać pokonany tylko przez Ciebie, mimo tego że przyjął ogromne obrażenia z pewnością i tak się zregeneruje, musisz go dobić. Jak Ci pomóc?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 14 2010, 23:34

- Możesz pomóc w tylko jeden sposób. Zabierz stąd tylu ludzi ilu tylko zdołasz. Bo nie wiem jakie pole rażenia będzie po kolejnym ataku.- Powiedział czarnowłosy i złapał się za brzuch i wypluł stróżkę krwi. Ta moc zabijała i go powoli.
Popatrzył na demona i się uśmiechnął.
- Miło było Cię poznać Thane. To dla mnie zaszczyt walczyć u twego boku i przy nim ginąć.- Na koniec spojrzał na dwie części Mordekaisera. W którą część ma uderzyć? Najlepiej będzie jak uderzy pełnią mocy i obie zniszczy raz na zawsze. Ponownie przeniósł błękitny wzrok na demona i się uśmiechnął. Możliwe, że to ich ostatnie spotkanie. Kolejne ilości mocy zaczęły napływać w ciało Lirena. Pomału zaczął się unosić do góry, a wraz z nim powiększało swój rozmiar pole siłowe które ponownie roztrzaskało jednego z pomiotów Shacko. Ten tym razem rozleciał się na tysiąc maluteńkich kawałków. Dla Thane'a lepiej by było aby się trochę odsunął do tyłu. Z ust Lirena ponownie poleciała kolejna smuga krwi. Nie wie ile jeszcze wytrzyma więc się śpieszył jak się tylko dało. Uścisnął mocniej piorun i zaczęły walić pioruny wszystkie strony. Powoli przestawał kontrolować swoją moc. Za półbogiem zaczęły się pojawiać elektryczne skrzydła które przybrały postać bardzo cieniutkiego białego materiału który był niemalże przezroczysty. Unosił się coraz wyżej, a skrzydła tylko mu w tym pomagały. Kolejne plucie krwią przez czarnowłosego było tym razem bardzo obfite. Opluł nią z wysoka kilka osób, a obraz chłopaka niemal już całkowicie zaniknął. Drugi efekt uboczny używania pioruna pokazał się bardzo szybko. Oznaczało to, że siła jaką teraz posiada jest czterdzieści razy większa niż ta jaką dysponował przed użyciem pioruna. Krzyknął z bólu i złapał z środek pioruna. Ociężale zaczął podnosić rękę ku górze aby cisnąć piorunem w zbroję i wykonać swoje przeznaczenie. Broń którą trzymał czarnowłosy na plecach rozpadłą się, a jej odłamki z dużą prędkością zaczęły wbijać się w różne miejsca w ogrodzie. Koszulka zaczęła się rozpadać na kawałeczki i ukazało się umięśnione ciało Lirena. Skóra pomału zaczęła pękać z powodu powiększania się mięśni u czarnowłosego. Pojawił się trzecie efekt uboczy i piorun który był trzymany przez półboga zaczął blaknąć, a mężczyzna bić jeszcze jaśniejszym światłem. Piorun zwiększył swoją objętość ze dwa razy tworząc broń o długości włóczni. Ręka była wyprostowana i skierowana ku górze. Jeszcze tylko chwilka i będzie mógł zaatakować pełnią mocy. Teraz siła czarnowłosego przekroczyła spokojnie ponad 50 razy jego możliwości.

// No i znowu wyszło sporo tego tekstu ;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 27
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 15 2010, 02:59

Przez ułamek sekundy sądziła, że Cormyr jednak ją zabije i zwinnie umknęła w bok. Okazało się jednak, że morderczy cios skierowany był ku innemu agresorowi.
- Dzięki! - uśmiechnęła się szeroko, złapała za zdobioną rękojeść i wyszarpnęła ciężki miecz z ciała napastnika.
Widok lśniącego ostrza ubrudzonego ciemną krwią sprawił jej w tym momencie większą radość, niż powinien. Umoczyła wargi w jednej czerwonej stróżce, ale szybko odepchnęła od siebie przemożną chęć babrania się w cudzych bebechach. Wojowniczką była żadną, ale doszła do wniosku, że z Cormyrem mogła zdziałać przynajmniej jakieś pożyteczne minimum, więc biegła chwilę przed siebie, wypatrując Thane'a. W końcu znalazła go i jakiegoś nieznajomego. Podbiegła do nich.
- Impreza udana, lepsza niż się spodziewałam - rzuciła wesoło do demona. - Powiedz mi, czy mogę wam jakoś pomóc.

W tym momencie zrozumiała, że lepiej się cofnąć, bo nieznajomy (czyt. Liren) w sposób niezwykle wyraźny szykował się do ostatecznego ubicia Mordekaisera. Widok był dość straszny, ale jednocześnie imponujący.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peri'an Phiro
Anioł Handriel
avatar

Rasa : Elf
Skąd : Dalekie Krainy
Wiek postaci : 30
Obecny wygląd : Avatar
Znaki szczególne : Skrzydła anioła.
Charakter : Chotyczny dobry,
Broń : -
Przyjaciele : -
Wrogowie : -
Liczba postów : 432
Pełniona funkcja : Gracz, MG, zło
Skąd wiemy o forum? : Topka albo Google...
Inne konta : brak

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 15 2010, 04:58

- Zdrajca, czy nie - to mój przyjaciel. Powiedziałem do niej tonem, który nie był ani wściekły, ani pełen nienawiści. Był on nicością która przerażała. Wstałem, rozpuściłem włosy. Trzymałem w dłoniach kukri.
- Memento Mori - powiedziałem sam do sibie. Po czym wbiłem krzyżowo kukri w podbrzuszu i szarpnąłem nimi w przeciwne strony, tak by flaki znalazły się na wierzchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenji Troisi
Szpieg // Krwawa furia
avatar

Rasa : Drow /Mroczny elf
Skąd : mroczna pustynia
Wiek postaci : 33
Obecny wygląd : wysoka szczupła i umięśniona. Ma czym oddychać. Jej oczy są całkowicie błękitne i pozbawione źrenic. Ma blado czerwone pełne usta. Jej włosy są długie a część z nich jest czerwona przez co przypominają pasemka. Wszystkie włosy są starannie upięte prócz grzywki opadającej na prawe oko
Znaki szczególne : znamie w kształcie róży zakryte tatuażem (2 węże splecione w pierścień) na plecach
Charakter : zależy dla kogo
Broń : 2 miecze kusza magia wiatru
Przyjaciele : Artemis i Richard
Liczba postów : 204
Pełniona funkcja : uzytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 15 2010, 09:56

//sorki spróbuj pisac 2 sprawdziny dziennie mózg mi klęka//

Owszem stała przerażona, lecz tylko przez chwile.
"Co ona sobie msli jedyna osoba która może mi rozkazywac jest LIREN!-nie wiedziała dlaczego ale krzykneła to imie w myslach tak głośno i z taka desperacją, że rozmyło się wszystko co przed chwilą jeszcze było nazbyt wyraźne.
-Wichry ciemności słuchajcie swej pani zniszcie JĄ niech zostanie z niej tylko wiór!- Oczy Kenji zaczeły lśnić i dokładnie w trakcie jej wypowiedzi wzmógł się ostry wiatr któr zaatakował Drowke tak, że nie miała najmniejszych szans b przeżyć. Nagle wszystko staneło tak jakby nigdy wiatr nie miał dostępu do tej sali. Kenji poprawiła grzywke i ruszyła. Staneła dokładnie naprzeciw Thena i Lirena.
-Szefu...ty chyba sobie ze mnie jaja robisz.-mimowolnie warkneła by po chwili jednych szybkim ruchem wbiś złota szpile (musze zaznaczać że wiązało się to z rozpuszczeniem włosów?) w czyjeś serce.
-Ich naprawde nikt nie nauczył dorych manier- westchneła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Wto Lis 16 2010, 12:33

// btw - wszyscy wybraliście "dobrą" stronę, więc to na co liczyłem ( obie strony konfliktu jako gracze ) legło w gruzach... no cóż, carry on

Kenji:

// mały problem - w Twojej KP nie ma żadnej wzmianki o tym jakoby Twoja postać posługiwała się jakąkolwiek magią, tym bardziej tak silną. Pozatym - skąd pomysł że po wykonaniu tego dziwnego samobójczego ataku będziesz w stanie poprawić grzywkę i po prostu podejść i pogadać? Zostawiaj mi trochę miejsca do ocenienia skutków Twoich akcji, nie bez powodu jestem tu mg Wink

Gdy magia w Tobie zawrzała poczułaś, że nie trzymasz nic w dłoniach. Ta chwila zawahania uratowała Cię przed skierowaniem morderczej magii którą nie do końca rozumiałaś na samą siebie. Nim jednak złapałaś oddech i względnie się uspokoiłaś poczułaś jak zadgryzasz sobie policzki od wewnętrznej strony. Ktoś za pomocą jakiegoś metalowego przedmiotu uderzył Cię w podbródek. Akali.
- Nie jestem horrorem takim jak reszta. Mnie jedynej nie kręci powolne wykańczanie ofiary. Mi się nie odmawia, śmiertelniczko. - dziwne. Wciąż jeszcze mówiła z miejsca w którym stała, podczas gdy ta sama osoba zadała Ci serię pięciu ciosów swoimi kamami. Cztery poziome rozcięcia na plecach i jedno na udzie. Od nagłego bólu niemal krzyknęłaś. Ona wciąż tam stała, zupełnie jakby się nie poruszyła. - Daję Ci ostatnią szansę na wykonanie mojego zlecenia.
Otoczenie cały czas było zamazane, Akali musiała znać jakiś sposób by oddzielić was obie od reszty świata... Tylko Thane był wyraźny, dość sugestywnie wyraźny na tle ściany ognia.


Liren:

Demon uważnie Cię wysłuchał, po czym stanowczo odpowiedział - Nie pozwolę Ci na to. Za mało wiemy o naszym wrogu, są pierwszymi, których nie spopiela moja gitara. Nie możemy sobie pozwolić na stratę Ciebie, gdy nie wiemy dokładnie czy to coś zdziała. - W pewnym stopniu Cię przekonał, więc zrezygnowałeś z samobójczego ataku..
Po chwili dołączyła do was ruda dziewczyna (Shila).
(resztę sceny dokończę w części wspólnej)


Shila:

( Jak wyżej Wink tą scenę dokończę w części wspólnej, reszta znajduje się w części Lirena )

Peri:

Bez dwóch zdań, tego się nie spodziewała. Wydała z siebie pisk, który wcale nie brzmiał już tak miękko i ponętnie jak wcześniej... Miałeś jednak tą nieprzyjemność, że to Ona była nad Tobą, więc Jej wnętrzności wysypały się na Ciebie. Problem w tym że wylądowały na Tobie pod postacią... smoły?! Jakaś gęsta czarna maź, w to przemieniło się całe ciało Evelynn. Twój stan głowy nie pomagał wcale w tej sytuacji, wciąż widziałeś nie kilka krzeseł, ale kilka rzędów. Z wielkim trudem podniosłeś się do pozycji siedzącej, przetarłeś oczy i .... natychmiast tego pożałowałeś. Poczwary, które wypluł z siebie shacko musiały się mnożyć jak króliki, jesteś otoczony przez około piątkę wynaturzeń, których anatomia stoi pod znakiem zapytania... Chwilę potem jednak usłyszałeś dźwięki znajomej gitary, którym towarzyszyła ściana ognia po drugiej stronie ogrodu...

---:

Do Shili, Lirena i Thane'a dołączył Garen. Dopiero gdy pojawił się u waszego boku zauważyliście jaka masakra miała tu miejsce kilka chwil temu. Porozrywane ciała, krew i posoka dosłownie wszędzie. Mordekaiser składający się powoli do kupy koło sceny, Shacko bóg jeden wie gdzie, ponad dwadzieścia pomiotów, które stworzył ze swych trzewi, do tego wciąż nieznane położenie podobno jeszcze jednego horrora. Bestie zaczęły was otaczać, co więcej z różnych miejsc zaczęły wychodzić nowe.
- Zdajesz sobie już pewnie sprawę z tego, że nie wygramy tego starcia... Nie wierzę że to powiem, ale czas uciekać, grzeszniku. - dobiegł was głos z góry, to archanielica, która w dziwny sposób machała swym mieczem. Po krótkiej chwili analizy doszło do was, że rani w ten sposób pomioty z odległości.
Thane przez kilka chwil bił się z myślami. -
Może i masz rację, ale zrobimy to po mojemu. Odeskortuj ocalałych, Shilę, Lirena i Garena. - wskazał po kolei na każdą z osób, które wymienił - Dla tych którzy nie uciekli nie ma już ratunku. Ja w tym czasie muszę wybrać się po ostatniego ocalałego. - spojrzał na archanielicę, kiwnął Jej głową - Dopiero gdy stracicie to miejsce z oczu przestańcie biec, ale nie przestańcie uciekać.
Wezwał swoją gitarę, zrobił kilka kroków do przodu, na co pomioty zareagowały syczeniem, po czym zagrał bardzo agresywny riff, który wywołał ścianę ognia między Nim, a wami.
Kayle wylądowała koło was - Pospieszcie się i nie martwcie się o Niego. Będę osłaniać wasze tyły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenji Troisi
Szpieg // Krwawa furia
avatar

Rasa : Drow /Mroczny elf
Skąd : mroczna pustynia
Wiek postaci : 33
Obecny wygląd : wysoka szczupła i umięśniona. Ma czym oddychać. Jej oczy są całkowicie błękitne i pozbawione źrenic. Ma blado czerwone pełne usta. Jej włosy są długie a część z nich jest czerwona przez co przypominają pasemka. Wszystkie włosy są starannie upięte prócz grzywki opadającej na prawe oko
Znaki szczególne : znamie w kształcie róży zakryte tatuażem (2 węże splecione w pierścień) na plecach
Charakter : zależy dla kogo
Broń : 2 miecze kusza magia wiatru
Przyjaciele : Artemis i Richard
Liczba postów : 204
Pełniona funkcja : uzytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Wto Lis 16 2010, 21:48

//fakt używania magii wiatru został ustalony z adminem//

Kenji ledwo trzymała się na nogach.
-Owszem jestem śmiertelna <cenzura>, ale skoro jesteś taka mądra to sama go zabij!- krzyknęła z wierzchu można by pomysleć że zachowała spokój i nic sobie nie zrobiła z ran. Były to tylko pozory wewnątrz dygotała i jak nigdy wcześniej bała się każdej następnej sekundy.
-Dopóki mój PAN- mimo iz nie uznawała Lirena za swojego Pana właśnie tak go określiła by podkreślić swoje oddanie-stoi po stronie tego demona ja nie podniosę na niego reki.- Wróciła do ubioru poprzedniego (czerwona sukienka) I dodała:
-Śmiało Zabij mnie mało mnie to obchodzi.-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peri'an Phiro
Anioł Handriel
avatar

Rasa : Elf
Skąd : Dalekie Krainy
Wiek postaci : 30
Obecny wygląd : Avatar
Znaki szczególne : Skrzydła anioła.
Charakter : Chotyczny dobry,
Broń : -
Przyjaciele : -
Wrogowie : -
Liczba postów : 432
Pełniona funkcja : Gracz, MG, zło
Skąd wiemy o forum? : Topka albo Google...
Inne konta : brak

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sro Lis 17 2010, 01:26

-Niech to szlag, jak ja tego nienawidzę... Wyszeptałem, po czym postanowiłem zrobić coś, czego obiecałem sobie nigdy nie robić. Skupiłem się na energii natury, która jest w każdym elfie. Nawet najbardziej wynaturzone elfy, tak jak ja mają w sercu zasianą magie natury. Skupiłem się na otaczających mnie roślinach. *Dalej Perek, uda ci się. Już to kiedyś zrobiłeś... Aż dwa razy*. Umysł przechodził w inny wymiar. Ja sam zbierałem moc natury. Musiałem uzbierać dość dużo. Plan był prosty - zebrać, przekształcić w czysty impuls, uwolnić do okola siebie.
- Na moich pier<piii> elfich przodków, odpowiedz na wezwanie twojego syna, Matko! Wykrzyczałem na całe gardło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sro Lis 17 2010, 03:36

Czarnowłosy mężczyzna popatrzył na wszystkich z wysoka i wysłuchał demona i anielicy.
Ale dlaczego miał by teraz wypuścić z szponów swoją ofiarę jaką była zbroja. A więc te starania były marne? Powoli opuścił rękę z piorunem ku dołowi i oddawał mu swoją moc. Wykorzystał jednak jeszcze ją i zaczął lecieć za rudowłosą. Leciał za nią szybko i trzymał się nad nią. W razie potrzeby wykorzystał moc i czyścił przed nią drogę przemieniając kilku pomiotów w proch za pomocą piorunów. Skrzydła powoli zaczęły znikać więc leciał nad samą ziemią. Nie chciał spaść z wysoka i w takim momencie złamać nogę... Obracał się w każdym kierunku mając nadzieję iż wypatrzy Kenji. Lecz niestety jego starania były bezowocne. Nigdzie jej nie było... Może już udało jej się wyjść z tej imprezy. Trzymaj się tam Kenji i uważaj na siebie -Pomyślał Liren i znów powrócił myślami do obecnej sytuacji. Kierował się w stronę wyjścia jak kazał mu demon.


Ostatnio zmieniony przez Liren Kazume dnia Czw Lis 18 2010, 11:06, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 27
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sro Lis 17 2010, 04:33

- Nie będę się o niego martwić - powiedziała do anielicy głosem dość opanowanym jak na fakt, że otaczały ją same rozbebeszone trupy. Wzięła głęboki oddech. - Nie z takiego gówna już pewnie wychodził.

Wiedziała, że nie miała żadnej super magii, którą mogłaby pomóc w tych ostatnich chwilach, więc zgodnie z poleceniem wycofała się z imprezy. Po drodze (korzystając z uprzejmej pomocy ostrza Cormyra) musiała rozciąć sobie długą suknię od przodu by jej nie przydeptywać oraz zdjęła szpilki - dzięki temu mogła biec.

Starała się nie oglądać za siebie.
- Super! - odezwała się głośno. Wbrew pozorom, mówiła do smoka. - Następnym razem postaramy się być bardziej pożyteczni, ok? Chwilami czuję się jak słodka bezbronna laleczka i strasznie mnie to wkurza!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Czw Lis 18 2010, 12:06

// milutko, szkoda tylko że jedynie Liren pokusił się o proponowanego edita swojego posta..

Kenji:

Twarz Akali była ukryta w większości pod maską, więc nie byłaś w stanie odczytać emocji z Jej twarzy. Powoli zbliżyła się do Ciebie, gdy zmieniłaś swój ubiór. Twych uszu dobiegła muzyka, której sprawcą był Twój niedoszły cel. Muzyce towarzyszyła zwiększona ilość ognia, który był wciąż zamazany.
- Cóż. Nigdy nie miałam okazji pobawić się z swoim oznaczonym śmiertelnikiem... - powiedziała tonem bez emocji, po czym szybkim jak błyskawica ruchem przebiła ostrzami obu kam Twoje przedramiona. Ból był ogromny. Mimo skupienia i wyćwiczenia w ignorowaniu bólu powoli traciłaś nad sobą kontrolę... krzyk wyrwał Ci się z gardła w momencie, w którym Akali wyrwała swoje kamy z Twojego ciała. Sytuacja wyglądała bardzo beznadziejnie...


Shila i Liren:

Razem z Garenem torującym drogę i Kayle broniącą tyłów powoli forsowaliście sobie drogę przez ciągle mnożące się pomioty. Liren sporo pomógł gdy wciąż jeszcze miał ładunki swojej boskiej mocy, lecz ta szybko z Niego uszła. Po dłużącej się w nieskończoność "chwili" dotarliście do Holu, w którego środku przestaliście się posuwać do przodu, utknęliście otoczeni przez niekończące się masy wrogów...
- Potrzebujemy jakiegoś planu żeby się stąd wyrwać, inaczej zginiemy pod tą lawiną!!! - Garen próbował przekrzyczeć odgłosy wydawane przez pomioty. Nie tylko Jemu się to udało. Mimo różnych częstotliwości, wasza czwórka słyszała chichot szaleńca, który dobiegał niemal ze wszystkich stron... Shacko.


Peri:

Udało Ci się z ogromnym wysiłkiem zebrać na tyle energii, by oczyścić się ze smoły w jaką przeistoczyła się Evelynn. Chwilę potem udało Ci się wstać, ale musiałeś się podeprzeć by nie upaść. Byłeś potwornie wyczerpany. Zobaczyłeś znajomego demona, który skutecznie przemieszczał się w Twoją stronę z drugiego końca ogrodu. Spopielał ogromną ilość pomiotów, które najprawdopodobniej wysyłali na Niego Mordekaiser i Evelynn, która dziwnym trafem znalazła się obok zbrojowatego. Bestie wychodził z cieni, spod stołów, niektóre z ciał poległych. Wszystkie chwilę po pojawieniu się zostały spalane żywcem, piszcząc i wydając przykre dla ucha dźwięki.
Udało Ci się zauważyć, że zbroja Mordekaisera traciła pigment. Stawała się coraz bardziej czysto metaliczna. Kolce na Jego zbroi rosły coraz większe, to samo te na morgensternie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenji Troisi
Szpieg // Krwawa furia
avatar

Rasa : Drow /Mroczny elf
Skąd : mroczna pustynia
Wiek postaci : 33
Obecny wygląd : wysoka szczupła i umięśniona. Ma czym oddychać. Jej oczy są całkowicie błękitne i pozbawione źrenic. Ma blado czerwone pełne usta. Jej włosy są długie a część z nich jest czerwona przez co przypominają pasemka. Wszystkie włosy są starannie upięte prócz grzywki opadającej na prawe oko
Znaki szczególne : znamie w kształcie róży zakryte tatuażem (2 węże splecione w pierścień) na plecach
Charakter : zależy dla kogo
Broń : 2 miecze kusza magia wiatru
Przyjaciele : Artemis i Richard
Liczba postów : 204
Pełniona funkcja : uzytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 19 2010, 06:04

O ile ból z powodu wbijania ostrzy był jeszcze znośmy tak wyrwanie kawałków mięsa z przedramion był niemal nie do zniesienia. kenji ledwo stała na nogach sama tak naprawde nie wiedziała dlaczego ale zaczęła się śmiać niczym psychopatka.
-Nieśmiertelna a głupia jak ustawo o gwoździach! Jesteś najzwyklejszym gó*no warttym rzeźnikiem. Ja byłam morderczynią, a mordowanie jest sztuką. Nie będę się chwalić ale byłam Najwybitniejszą artystką w całym Darian. Co ty możesz powiedzieć?! Że jesteś wieczna? Nie rozśmieszaj mnie. Jesteś nikim bo mając taki olbrzymi potencjał nie jesteś wstanie zabić własnego celu.- cała wypowiedź była tak przesiąknięta jadem jak nigdy, a słowo RZEŹNIK dodatkowo kipiało pogardą. Jednak w jej myslach padało tylko jedno słowo: Pomocy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peri'an Phiro
Anioł Handriel
avatar

Rasa : Elf
Skąd : Dalekie Krainy
Wiek postaci : 30
Obecny wygląd : Avatar
Znaki szczególne : Skrzydła anioła.
Charakter : Chotyczny dobry,
Broń : -
Przyjaciele : -
Wrogowie : -
Liczba postów : 432
Pełniona funkcja : Gracz, MG, zło
Skąd wiemy o forum? : Topka albo Google...
Inne konta : brak

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 19 2010, 11:19

- Kur** mać - zakląłem pod nosem. Podniosłem się. Stałem dość szeroko. W pozycji obronnej. Wyjąłem balisongi z kieszeni. Kątem oka patrzałem na Żelaznego. Gdybym wyznawał jakiegoś boga, prawdopodobnie zaczął bym się modlić by Thane się pośpieszył.
- Fala uderzeniowa... - wyszeptałem. Rzuciłem się po najbliższy instrument szarpany, po czym pociągnąłem za trzy najgrubsze struny trzymając je przyciśnięte do czwartego progu. Delikatna magia muzyki, pochodząca z najgłębszych zakamarków duszy grającego. Jedyna która nie miała przed Perim tajemnic.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 19 2010, 11:32

Liren wylądował przed wejściem do holu i właśnie w tamtym momencie znikły jego skrzydła. Czół się nie najlepiej jednak nie mógł się teraz poddać. Przeciwników było coraz więcej, a on miał coraz mniej sił. Popatrzył na towarzyszy i na wrogów którzy byli w całym budynku. Taa gdyby miał kulę do kręgli rzucił by nią w tak bardzo upchniętych przeciwników powodując, że wszyscy poprzewracali by się nawzajem. Popatrzył na Garena i powiedział do niego.
- Powiedzmy, że mam pewien pomysł jednak potrzebuję czasu aby wykonać tą tarczę.- Wykrzyczał to aby Garen i Shila mogli go usłyszeć. Z gorsza wiedział, że czasu nie ma w ogóle i muszą działać już, natychmiast... Stanął jak najbliżej nich aby i ich otoczyć kopułą. Wyciągnął przed siebie ręce i zaczął nimi wywijać tworząc dziwne znaki. - Εστίαση, Εστίαση...- Powiedział sam do siebie w prastarym języku. Dookoła nich zaczął pojawiać się dziwny pentagram z symbolami których żaden uczony nie rozszyfrował by. Była to zdolność opracowana przez czarnowłosego i nadszedł czas aby wprowadzić ją w życie. Pentagram zaczął bić bardzo jasnym światłem, a wokół zaczęły pojawiać się ładunki elektryczne, które krążyły wokół nich tworząc pierścienie. Półbóg zamknął oczy aby jeszcze bardziej skupić się na czarze. Potrzebował jeszcze odrobiny czasu aby zakończyć tarczę która mogła pomóc wyjść im z tego budynku w jednym kawałku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 27
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 19 2010, 11:37

Już od kilku minut w głowie kołatała jej się pewna myśl, ale do tej pory odrzucała ją od siebie. Słysząc chichot Shacko myśl nabrała mocy i stawała się coraz bardziej sensowna. Logika podpowiadała jej, że to było dobre rozwiązanie, które mogło zapewnić jej przetrwanie. Nie była wojowniczką, dobrze wiedziała, że w tej wojnie nie stanowiła żadnej siły ofensywnej - to było powodem, dla którego powinna szukać innego sposobu na przeżycie.
Poza tym, mogła dzięki temu zrobić coś, co mogło pomóc nie tylko jej samej...

Spojrzała na Lirena, zerknęła na Garena. Korzystając z tego, że byli zajęci i obaj nie patrzyli w jej stronę, odbiła w lewo i schowała się za jakąś ścianą, by jej nie widzieli. Oddech miała płytki, serce waliło jej jak szalone, ale decyzję już podjęła. Przywarła do ściany, by stać się jak najbardziej niewidoczną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 19 2010, 12:47

Kenji:

Po ruchach Akali (na mimikę twarzy nie ma co liczyć) wywnioskowałaś że równie dobrze mogłabyś tłumaczyć australopitekowi jak używać sztućców. Miała w dupie to co mówiłaś, bawiła się Twoim cierpieniem i co było najdziwniejsze - poczułaś że zazdrościsz Jej tego że może się napawać i czerpać niemal narkotyczną przyjemność z zadawania komuś bólu...
Pomoc nie zdawała się nadchodzić z nikąd, ale znalazłaś w sobie wystarczająco siły, by spróbować wyrwać Jej kamę i zaatakować... jakkolwiek bezsensowne by to było - miałaś wybór.


Peri:

Fala uderzeniowa, którą wywołałeś była wyjątkowo słaba. Była jednak wystarczająco silna by przewrócić Evelynn i potrząsnąć Mordekaisera, co w efekcie przeszkodziło im wysyłać nowe fale pomiotów. Usłyszałeś tryumfalny śmiech Thane'a, któremu zawtórował odgłos rozbijania komuś czaszki za pomocą gitary. Najwidoczniej rzucenie gitarą w Evelynn zakończyło się sytym headshotem, po którym naturalnie rozpadła się w gęstą, czarną maź.
Zaraz po tym Thane doskoczył do Mordekaisera, uchylił się przed powolnym ciosem morgensterna i ... wyprowadził prawy sierpowy w hełm żelaznego. Hełm poleciał jak wystrzelony z armaty i wbił się w ścianę willi. -
Oj mój durny, żelazny nieprzyjacielu, tracisz głowę... - bez problemu dotarł do Ciebie - Jak się trzymasz? Widzę że ogarnąłeś już po której stronie barykady jesteś...

Liren:

Skupiłeś się wyłącznie na runach, gdy towarzysze bronili ostatniej waszej pozycji do końca. Gdy tylko bariera weszła w życie coś dziwnego do Ciebie dotarło. Wewnątrz bariery, poza Tobą, była tylko archanielica i Garen. Byli równie zdziwieni co Ty.
- Nie spopieliłeś Jej, prawda?
Wreszcie mieliście kilka chwil spokoju, powoli łapaliście oddech.
- Co się z Nią stało?


Shila:

Serce biło Ci mocniej niż kiedykolwiek. Nie byłaś do koca świadoma tego co robisz, gdy nagle siedząc w cieniu zobaczyłaś przed sobą znajomą twarz.
- Coś mi mówi, że chcesz pogadać...
Zdumiona odkryłaś, że nie Shacko Cię nie przeraża, Jego obecność nie wywołuje nieuzasadnionego strachu.
Już chciałaś mu odpowiedzieć, gdy Cormyr, którego nie pamiętasz żebyś wciąż trzymała przystawił swoje ostrze do gardła Shacko. Usłyszeliście Jego głos - Postradałaś zmysły?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peri'an Phiro
Anioł Handriel
avatar

Rasa : Elf
Skąd : Dalekie Krainy
Wiek postaci : 30
Obecny wygląd : Avatar
Znaki szczególne : Skrzydła anioła.
Charakter : Chotyczny dobry,
Broń : -
Przyjaciele : -
Wrogowie : -
Liczba postów : 432
Pełniona funkcja : Gracz, MG, zło
Skąd wiemy o forum? : Topka albo Google...
Inne konta : brak

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pią Lis 19 2010, 22:52

- Ty by zrozumieć, że zabijanie to nie wszystko, musiałeś spotkać anioła. Ja musiałem spotkać demona, by zrozumieć, że mordowanie to nie wszystko.
Stanąłem no równe nogi, zdejmując okrycie wierzchnie, pod którym była zbroja.
- Proponuje się ewakuować, dłuższe przebywanie tutaj, może zakończyć się śmiercią.
Rzuciłem bailsongiem w głowę najbliższego pomiotu.
- Dwa długie i ciękie miecze, albo półtora ręczny. Mógłbyś to jakimś cudem wykombinować? Spojrzałem na stada pomiotów. Gitara będzie zbyt niebezpieczna. Tutaj trzeba stali. Z bailsongiem nie zdziałam dużo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 27
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 20 2010, 00:59

Wbiła ciężkie spojrzenie omglonych oczu w oblicze Shacko, ale nie towarzyszył temu ten "strach". Odczuwała jedynie własne przerażenie i dziwne wrażenie słuszności.
- Możliwe - szepnęła do Cormyra. - Nie jestem w stanie wykluczyć, że oszalałam.

- Jestem tchórzem - oświadczyła Shacko, ale mimo treści stwierdzenia, jej głos był pełny pewności siebie. - Wiem, że prędzej czy później i tak mnie dopadniesz, nie umiem się bronić. Dlatego, wybieram stronę... zwycięzcy.

Naparła obiema rękami na rękojeść Cormyra, żeby zabrać go spod gardła Shacko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenji Troisi
Szpieg // Krwawa furia
avatar

Rasa : Drow /Mroczny elf
Skąd : mroczna pustynia
Wiek postaci : 33
Obecny wygląd : wysoka szczupła i umięśniona. Ma czym oddychać. Jej oczy są całkowicie błękitne i pozbawione źrenic. Ma blado czerwone pełne usta. Jej włosy są długie a część z nich jest czerwona przez co przypominają pasemka. Wszystkie włosy są starannie upięte prócz grzywki opadającej na prawe oko
Znaki szczególne : znamie w kształcie róży zakryte tatuażem (2 węże splecione w pierścień) na plecach
Charakter : zależy dla kogo
Broń : 2 miecze kusza magia wiatru
Przyjaciele : Artemis i Richard
Liczba postów : 204
Pełniona funkcja : uzytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 20 2010, 06:52

-zupełnie jakbym kazała puszce sardynek otworzyć drzwi- sykneła. Ostatnia desperacka próba nic nie dała. Przeciwniczka rzuciła ją na ściane. Kenji upała dysząc ciężko teraz zostało już jedno. Usiadła z pozycji kwiatu lotosu wyprostowała się, zamknela oczy i zaczeła medytować(?). W myslach znów była małą dziewczynką...
-"Strach jest emocją Kenji, gdy ulegniesz emocją w twym sercu zrodzi się chaos.
-Chaos?
-Tak maleńka chaos on tworzy bestje, która zamieszkuje w każdym z nas.
-Czy ona może się wydostać?
-Nie jesteś za mała by zadawać takie pytania?
-Mistrzu....proszę.
-Niestety tak i wtedy pojawia się wielki problem pod tytułem.... nie pamiętam jakim... mniejsza o to, wkażdym bądź razie są istoty które przeobrażają się nie w twoje lęki ale w coś z ich jekby to nazwać cechami..
-?????
-Dobrze inaczej. Te istoty są jakby zwilokrotnieniem twoich cech znaczy te które.. to jest znaczy się.
-Nie ważne! Kiedy przejdziemy z teori walki do praktyki?"

Kenji uśmiechneła sie pod nosem
-Ty nie istniejesz jesteś tylko w mojej głowie.-wyszeptałą i całkowicie oczyściła umysł
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 20 2010, 07:02

// rozdzieliliście się troszkę, więc mogę bez większego problemu odpisywać nie wszystkim Wink

Peri:

- Dobrze, powiedziane... rzeczywistość to cyniczna suka, co? - Thane przyjrzał się Twojej zbroi, pokiwał głową - Muszę przyznać, że to bardzo dobry wybór szat na taką zabawę...
Rozejrzał się po stadzie pomiotów. Wyglądały jak mrówki wychodzące z mrowiska, tyle że miały wiele więcej nóg.
- Mam pewien pomysł.. do niego nie przyda się stal, lecz właśnie gitara. Dopóki inwazja horrorów ogranicza się do mojej willi najlepiej będzie jeśli usunę z niej wszystkich nie-horrorowatych i zrobię tu czystkę.
Zagrał kilka nut, by spopielić te pomioty, które podeszły za blisko. W tym czasie Mordekaiser wyrwał swój hełm ze ściany budynku.
- Zrozum, w starciu z dwoma... a najprawdopodobniej czterema horrorami może być mi ciężko, jeśli będę musiał się powstrzymywać ze względu na osoby które chcę ochronić.
Wziął głęboki oddech. - Uciekaj, najprawdopodobniej uda mi się załatwić Ci bezpieczną ścieżkę. Przy okazji zawiadom straż Laros. Jeśli to się rozprzestrzeni, to lepiej żeby byli w gotowości.
Trzask rozrywanej koszuli. To skrzydła demona rozerwały wierzchnie okrycie, wzbił się na dwa metry, po czym zagrał. W efekcie otoczył kulą płomieni zarówno siebie, jak i Ciebie. Chwilę po tym Twoja kula straciła kawałek swojej powierzchni, przez który wiódł korytarz, wyglądający jakby był wydrążony w płomieniach. Może i było to bezpieczne, ale gorąc piekielnych płomieni nie ułatwiała Ci zabawy, jeśli szybko nie wydostaniesz się z tego korytarza to spalisz sobie płuca. Korytarz zdawał się wieść przez ogród, w przeciwnym kierunku do bramy wejściowej.

Shila:

- O nie, byłaś tchórzem. Spójrz tylko... - skinieniem głowy wskazał na miecz, dopiero gdy to zrobił zauważyłaś że bez trudu odsunęłaś Cormyra od gardła Shacko, co więcej, wyglądało na to że użyłaś tyle siły, że zgięłaś przy tym rączkę miecza.
- Co do cholery?! - krzyknął Cormyr, miecz wyskoczył Ci z rąk, przemienił się w postać, w jakiej był podczas zabawy. - Co się do cholery dzieje?!
Wyczułaś coś dziwnego, ale i bardzo przyjemnego. Smakowałaś Jego strach, strach przed nieznanym, strach przed tą sytuacją, lęk o własne życie... To było tak rozkoszne, że przymknęłaś oczy. Po raz pierwszy w życiu poczułaś fizyczną przewagę nad kimś... a w tym wypadku nie nad byle kim.
- Mały afront, dziwny smoku... Biorąc pod uwagę to w jakim stanie emocjonalnym się znajdujesz, zaraz skończysz jako pierwsza ofiara najświeższej krwi z naszych szeregów...
Gdy zmusiłaś się by otworzyć oczy i wyrwać z tego przyjemnego transu odkryłaś że trzymasz Cormyra za gardło, a ten nie jest w stanie wyrwać się z Twojego uścisku mimo użycia obu rąk.


Kenji:

- No, no, no, no... Gratuluje. Pierwszy raz widzę żeby ktoś spróbował zdjąć z siebie znamie horrora.
Akali wciąż przed Tobą stała. Zauważyłaś jak Twoje dłonie wracają do swojego normalnego koloru. Tak, wracają, dopiero podczas medytacji dostrzegłaś na nich czarne ślady podobnej faktury do tatuażu na twarzy Lirena. Teraz znikał. Niestety Akali nie zniknęła razem z nim.
- Smutny jest tylko jeden fakt koleżanko po fachu. - Akali ukucnęła przed Tobą, zauważyłaś że siedzicie w ogrodzie, gdzieś koło sceny lewitowała kula płomieni, druga była odrobinę niżej i miała "ogonek" prowadzący poza willę. W ogrodzie było sporo pomiotów horrorów, jak i Mordekaiser, który właśnie założył swój hełm na górę zbroi.
- Ja nie istnieję tylko w Twoim umyśle. Zdjęłaś coś co nas łączyło i sprawiało, że dręczenie Ciebie było tak przyjemne. Teraz jedynie sprawiasz mi mniej zabawy. - powiedziała cynicznym tonem i kopnęła Cię w brzuch tak mocno, że przeturlałaś się kawałek. Poczułaś krew w ustach... Jęknęłaś. Miałaś nadzieję że ktokolwiek Cię usłyszy i Ci pomoże, ale znajdowałaś się w bardzo złym miejscu, o złym czasie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 27
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 20 2010, 07:54

Czuła to... coś, czego nie odczuwała nigdy wcześniej, i co było uczuciem niewiarygodnym. Jednocześnie poczuła dziwny impuls, jakby sumienia, pomyślała, że jest to coś obrzydliwego.
Otworzyła oczy, a właściwie wytrzeszczyła je na twarzy Cormyra. Trzymała go za gardło.
Szybko zabrała rękę.
- Nie chcę go zabijać - sapnęła. - Chcę, żeby nauczył mnie walczyć.

Nie był to jedyny powód, ale nie zamierzała tego zdradzać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 20 2010, 08:37

Liren otworzył oczy i podniósł jedną brew do góry. - Nie, nie... nie mogłem jej spalić. Jeżeli była w środku nic nie mogło się jej stać. jestem tego pewien.- Powiedział czarnowłosy i spojrzał na towarzyszy. Szukał w śród nich jeszcze jednej osoby. Rudowłosa gdzieś zniknęła. Zaczął się obracać we wszystkie strony aby ją znaleźć.
- Musi gdzieś tutaj być! Nie mogła od tak wyparować! -Krzyknął Liren i wyciągnął miecz z pochwy. Płynnym cięciem rozciął łeb pomiotowi na dwie części. Gdy któremuś z innych pomiotów zachciało się podejść do czarnowłosego oberwał piorunem, a następnie odleciał w którymś kierunku. Półbóg odwrócił się w stronę anielicy i powiedział.
- To jak robimy? Wracamy się aby poszukać kogoś z naszych czy idziemy dalej? - Czarnowłosy nie wiedział czego chce. Jedna połowa mówiła mu, że musi stąd wyjść jak najszybciej, a druga nie pozwalała mu od tak opuścić tego miejsca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Sob Lis 20 2010, 09:30

Shila:

- Nie wiem czy ogarniasz, moja nowa towarzyszko broni, ale ten tu obecny smoczek nie był w stanie wyrwać się z Twojego uścisku... Wątpię by był w stanie nauczyć Cię czegokolwiek. Wątpię w to tak bardzo, że jedynie dam Ci wybór. - znalazł się za Cormyrem, po czym skrzyżował swoje sztylety pod Jego gardłem - Zabijam go ja, czy też mam odstąpić Ci Twoją pierwszą ofiarę?
Cormyr nie był w stanie nic powiedzieć. Patrzył tylko na Ciebie zszokowany. Poczułaś już bez szoku, że Twoja moralność, czy też klasyfikacja rzeczy obrzydliwych szybko przeszła do historii, został tylko niewielki ślad w pamięci, że kiedyś coś takiego istniało i kiedyś się tym kierowałaś. Resztki podjętej wcześniej decyzji i jakiś dziwny pomysł były jedynym, co jeszcze przez chwilę powstrzymywało Cię od ruchu. Poczułaś pragnienie, głód. Zaspokoić mogło by go jedynie rozpłatanie kogoś, najlepiej kogoś, kto wcześniej był Twoim strażnikiem...


Liren:

//jak mogłeś przeciąć pomiot na pół, jeśli jesteście wewnątrz Twojej dziwnej piorunowej bariery? Jak ona działa? Wydawało mi się że to ma działać stale, a po Twoim poście można wywnioskować że efekt chwilowy.. Wyjaśnij - odpisze Wink (PM, lub tutaj)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Peri'an Phiro
Anioł Handriel
avatar

Rasa : Elf
Skąd : Dalekie Krainy
Wiek postaci : 30
Obecny wygląd : Avatar
Znaki szczególne : Skrzydła anioła.
Charakter : Chotyczny dobry,
Broń : -
Przyjaciele : -
Wrogowie : -
Liczba postów : 432
Pełniona funkcja : Gracz, MG, zło
Skąd wiemy o forum? : Topka albo Google...
Inne konta : brak

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 21 2010, 00:59

- Gdybym zmarł, wylej butelkę whiskey na mój grób. Głęboki wdech. Sprint. Starając się nie wdychać gorącego powietrza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 21 2010, 01:37

Peri:

Pod koniec tunelu zobaczyłeś... ciemność. Wyjątkowo Cię to ucieszyło, sprint na 100 metrów w tak gorących warunkach był bardziej wyczerpujący niż spółkowanie z trenerką aerobiku...
Gdy wybiegłeś z tunelu padłeś z wyczerpania i poturlałeś się po ziemi, która była przyjemnie chłodna. Powoli łapałeś oddech, wydarzenia w willi wyczerpały Cię, a na końcu ta ucieczka. Kątem oka zobaczyłeś jak ognisty korytarz powoli znika.


Liren:

Garen oparł się na swoim mieczu, to samo zrobiła Kayle.
- Z jednej strony powinniśmy po Nią wrócić... - Garen patrzył wymownie na Kayle.
- Nawet nie zaczynaj, nie jestem typem miłosiernego anioła. Jestem uosobieniem świętego gniewu, nie litości. Jestem nieśmiertelna, więc mogłabym tu zostać i Jej poszukać, ale z czystej kalkulacji... Tutaj mogę wyprowadzić was dwoje. Odnalezienie i wyprowadzenie samej Shili byłoby conajmniej lekkomyślne. Według mnie powinniście ruszać dalej, nie wiadomo jak długo Thane wytrzyma tutaj bez rozpętania pożogi.
Garenowi opadła szczęka, tak jak Ty spodziewał się zupełnie innej reakcji. Nic nie powiedział, oboje przenieśli wyczekujący wzrok na Ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kel Al'Silah
Horror
avatar

Rasa : Aria
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 27
Obecny wygląd : Aktualnie orzechowe włosy, turkusowe oczy. Zawsze niska, szczupła.
Znaki szczególne : Wypalona na lewej łopatce 317
Broń : Cała jej istota i magia, którą dysponuje
Liczba postów : 379
Pełniona funkcja : zwykły user! x3
Inne konta : -

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 21 2010, 04:00

Dziwne uczucie żalu i tęsknoty wywołane spojrzeniem przerażonych oczu smoka były jedynie resztkami. Czuła, że coś jest nie tak, ale z jakiegoś powodu nie przeszkadzało jej to. Odsunęła od siebie niepokój.

Zanim Shacko zdążył dokończyć zdanie, opierała się już o Cormyra. Odsunęła się powoli, wysunęła rękę z jego piersi. Przed moment mogła zacisnąć dłoń na sercu, poczuć jego kilka ostatnich taktów, które słabły stopniowo. Niesamowite uczucie. Smok osunął jej się na ramię.
- Był nawet uroczy - mruknęła pod nosem, skrzywiła się. - Mama się wścieknie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 21 2010, 08:22

Liren kiwnął jedynie głową na znak iż będzie szedł dalej. Obrócił w ręce miecz i schował do pochwy. Sam nie wiedział po co go wyciągał. Może szykował się do powrotu... a zresztą to już nieważne. Przyłożył jedną rękę do drugiej aby lepiej kontrolować swoją tarczę. Powoli lecz pewnie przesuwali się w stronę wyjścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Nie Lis 21 2010, 12:46

// Wie ktoś kiedy znów odezwie się Kenji? Po odesłaniu Perka T mógłby jakoś Jej pomóc w nierównej walce z Akali...

Shila:

Cormyr nie odezwał się słowem gdy konał. Bezwładnie, jak wór katrofli spadł na ziemie. To uczucie było zniewalające, nigdy nie czułaś czegoś takiego, nic co do tej pory Cię spotkało nie mogło się z tym równać. Czułaś, jak Twoje ciało, które nigdy nie było zbyt silne zostało wypełnione mocą, czystą mocą. Miałaś Jej tak wiele, że było aż dziwne że to się mieści, bądź co bądź prze chwilą zmiażdżyłaś serce smokowi!
- W ogrodzie wciąż toczy się walka... Demonowi udało się wydostać stąd kilka osób, między innymi grupę od której uciekłaś, jednak wciąż walczy tam Akali z Kenji. Mordekaiser zbiera swoje części, a Evelynn szuka dobrej okazji by uderzyć z cienia... Może powinniśmy dołączyć do zabawy w złap demona?
Dziwne, dopiero z obecnego punktu widzenia zrozumiałaś idiotyczny wygląd i ubiór Shacko. Był błaznem. Zabójczym, precyzyjnym i irytującym jak komar, ale błaznem...


Liren:

Po kilku chwilach doliczyliście się dystansu jaki mniej-więcej trzeba było pokonać by dojść do bramy, więc wyłączyłeś tarcze. Garen i Kayle byli gotowi na pułapkę, ale nikt na was nie czekał. Usłyszeliście skowyty pomiotów, które biegały jak oszalałe po całej willi. Byliście jednak poza ich zainteresowaniem. Widać coś innego teraz było najważniejsze dla tego makabrycznego przedstawienia.
- Powinniśmy dać znać straży miasta.
- Dobrze myślisz, ta rzeźnia nie zatrzyma się na tej willi...
Brama wejściowa już nie istniała, po Carnivean'ie nie było ani śladu. Z wewnętrznych sekcji willi dobiegały odgłosy gry na gitarze Thane'a, oraz trzask ognia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenji Troisi
Szpieg // Krwawa furia
avatar

Rasa : Drow /Mroczny elf
Skąd : mroczna pustynia
Wiek postaci : 33
Obecny wygląd : wysoka szczupła i umięśniona. Ma czym oddychać. Jej oczy są całkowicie błękitne i pozbawione źrenic. Ma blado czerwone pełne usta. Jej włosy są długie a część z nich jest czerwona przez co przypominają pasemka. Wszystkie włosy są starannie upięte prócz grzywki opadającej na prawe oko
Znaki szczególne : znamie w kształcie róży zakryte tatuażem (2 węże splecione w pierścień) na plecach
Charakter : zależy dla kogo
Broń : 2 miecze kusza magia wiatru
Przyjaciele : Artemis i Richard
Liczba postów : 204
Pełniona funkcja : uzytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 22 2010, 00:41

//właśnie przybyłam skarbeńku miło że wo gule o mnie myślisz//
-Mnie to całkowicie starczy- podniosła się i przywołała czarne skóry. naciągneła na twarz maskę i staneła w pozycji obronnej
-Będe tutaj stać i z tob ą walczyć dopuki płynie chociaż kropla krwi w mojej żyle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 22 2010, 06:35

// jak mógłbym zapomnieć, Słoneczko Wink

Kenji:

Gdy byłaś już gotowa na mniej lub bardziej rychłą śmierć z ręki Akali obie ogniste kule się rozproszyły, w tej unoszącej się nad ziemią był demon, którego już raz spotkałaś i którego jeszcze jakiś czas temu chciałaś zabić.
Thane wydawał się dziwnie szczęśliwy z faktu, że został sam na sam z trzema horrorami w ogrodzie. Wydawał się, dopóki Cię nie spostrzegł.
-
Kenji?! - niedowierzanie w głosie mieszało się ze złością. Nie zwlekając ani chwili uderzył w struny swojej gitary, co spowodowało dwie niewielkie eksplozje płomieni w... oczodołach Akali. Ryk bólu, jaki z siebie wydała aż Tobą wstrząsnął. Horror po chwili przemienił się w smolistą substancję. Thane szybko wylądował obok Ciebie - Niezbyt dobry pomysł tu być... Miałem nadzieję że już jestem sam na sam z horrorami, a tu jeszcze jedna osoba do wyprowadzenia. Jesteś ranna, prawda?
Gorączkowo rozejrzał się, hordy pomiotów zataczały kręgi po całej willi. Mordekaiser poprostu stał oparty o swój morgenstern. Evelynn nie było nigdzie widać. Tak samo Akali.
- Jakiś pomysł?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kenji Troisi
Szpieg // Krwawa furia
avatar

Rasa : Drow /Mroczny elf
Skąd : mroczna pustynia
Wiek postaci : 33
Obecny wygląd : wysoka szczupła i umięśniona. Ma czym oddychać. Jej oczy są całkowicie błękitne i pozbawione źrenic. Ma blado czerwone pełne usta. Jej włosy są długie a część z nich jest czerwona przez co przypominają pasemka. Wszystkie włosy są starannie upięte prócz grzywki opadającej na prawe oko
Znaki szczególne : znamie w kształcie róży zakryte tatuażem (2 węże splecione w pierścień) na plecach
Charakter : zależy dla kogo
Broń : 2 miecze kusza magia wiatru
Przyjaciele : Artemis i Richard
Liczba postów : 204
Pełniona funkcja : uzytkownik

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 22 2010, 07:43

-Pomysł? Iść przed siebie i wyrżnąć wszystko co stanie nam na drodze.- stwierdziła wyciągając miecz nazgula.
-Co do ran.. Mna się nie przejmuj. Wychodziłam nie z takich opresji.- Nie czekając na demona ruszyła pewnym szybkim krokiem przed siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 22 2010, 08:05

Kenji:

Gdy spróbowałaś wyjąć miecz, ten tylko upadł na ziemię z ostrym brzdękiem, podczas gdy Twoje poprzebijane przedramiona eksplodowały bólem.
-
Chyba Cie po*ebało.... - powiedział kręcąc głową. Położył dłoń na Twoim ramieniu, żeby Cię uspokoić. - Nie wiem skąd się tu wzięłaś nagle wraz z kolejnym, czwartym horrorem, ale konwencjonalna broń jest tu nieskuteczna... - spojrzał na swoją gitarę, dodał z niesmakiem - Niekonwencjonalna również. No nic, wydostanę Cię stąd.
Zagrał szybką kombinację dźwięków, po których w ziemi między wami wypalił się dziwny symbol, z którego wyłonił się sukkub.
- Amy. Zabierz stąd tą drowkę, przenieś Ją z dala od tego miejsca. Szpital Sanvante, albo w Ashilut. Byle szybko.
Amy tylko kiwnęła głową, zabrała Twój miecz i dotknęła Twojego ramienia i obie zostałyście otoczone płomieniami ze wszystkich stron. Huk i gorąc był nieznośny, ale trwał tylko kilka sekund.
Znalazłyście się w recepcji szpitala.

- Od teraz musisz sobie radzić sama. - powiedział sukkub, odłożyła miecz koło Ciebie i zniknęła w płomieniach.

//pisz w którymś ze szpitali jeśli chcesz, jeśli nie - jesteś wolna Słoneczko Wink
z obecnych w tym temacie zostają już tylko Liren i Shila
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 22 2010, 09:35

Liren popatrzył w stronę bramy, a przynajmniej gdzie brama przynajmniej powinna stać. - Wiem jak zrobimy. Ja pójdę zawiadomić straże i władze w Laros, a Wy możecie się cofnąć i pomóc wyjść z niej innym osobom. - Odezwał się i spojrzał w ich stronę. Co oni o tym sądzili? Miał nadzieję, że się zgodzą. On nie chciał tam wracać. Lecz nie z tego powodu, że był tchórzem... o nie! Liren był mocno ranny i stracił sporo krwi. Musiał zregenerować siły i w razie potrzeby przybędzie tutaj razem z armią Laros.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 22 2010, 09:59

Liren:

- Trzeba zawiadomić straż Laros... - powiedział Garen bez przekonania.
We trójkę doskonale zdawaliście sobie sprawę z tego, że jeśli horrory nie zostaną zgładzone przez Thane'a, to losy Laros nie będą zbyt różowe.
- Ruszajmy. Oby udało się nam przekonać straż do wymarszu.


// jeśli jeszcze nie zauważyłeś - właśnie po to pisałem, żebyś Diegiem umocnił gwardię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Liren Kazume
Rycerz // Nauczyciel
avatar

Rasa : Półbóg
Skąd : Ashilut
Wiek postaci : 26
Obecny wygląd : Ponownie jest w swojej dawnej zbroi i z mieczem na plecach. Wszystko wygląda tak jak dawniej oprócz jednej małej rzeczy... Nowa blizna nabyta w walce z dużym M
Znaki szczególne : Naszyjnik z małym piorunem no i blizna
Charakter : Raczej spokojny. Teraz próbuje odpocząć po walce i nabrać sił aby ponownie stanąć przed Mordekaiserem.
Broń : Teraz raczej posługuje się piorunem. Niebieski odcień jest gdy Liren nie jest opętany, a szary kiedy odzywa się druga natura.
Przyjaciele : Jace, Maya, Artemis i Richard, Sophia, Kenji
Wrogowie : Wróg nr 1: MORDEKAISER
Liczba postów : 147
Pełniona funkcja : Zwykły użytkownik
Skąd wiemy o forum? : W śnie objawiła mi się Ta stronka więc postanowiłem Ją odnaleźć...

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Pon Lis 22 2010, 10:25

// Więc rozpocząłem już to umocnienie gwardii Diega ale Layla gdzieś znikła i stoję w miejscu... A teraz drugie pytanie. Gdzie tak właściwie w Laros są jakieś koszary czy coś takiego? ;D
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
MGr Gear
Czerwony trybik machiny fabularnej
avatar

Rasa : .
Skąd : .
Wiek postaci : 2017
Liczba postów : 367
Pełniona funkcja : .

PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   Wto Lis 23 2010, 02:52

// Koszary będą tam gdzie sobie wymyślicie. Najprostszym wyborem byłoby rozdzielenie się i szukanie najbliższego oddziału straży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Impreza z okazji zmiany właściciela willi.   

Powrót do góry Go down
 
Impreza z okazji zmiany właściciela willi.
Powrót do góry 
Strona 2 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
 Similar topics
-
» "Najlepszy tyłek w Hogwarcie"
» 6 Generacja - Ataki- Pokemony- Zmiany
» Impreza u Starka - zapisy
» Pomysły na Zmiany
» Gabinet właściciela

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Avalon - kraina doskonałości :: Laros - graniczące miasto (trwa odbudowywanie) :: Kamienice :: Willa Thane'a-
Skocz do: